Hit Ekstraklasy na Śląsku! W meczu Górnik – Piast gramy o 229 zł!

Mecz pomiędzy Górnikiem Zabrze, a Piastem Gliwice miał się odbyć już 8 listopada, ale został przełożony. Zakażenie koronawirusem wykryto w Piaście. Na szczęście dla Gliwiczan PZPN okazał się zdecydowanie bardziej wyrozumiały niż UEFA przyznająca w starciu Rumunii z Norwegią walkower tym pierwszym, jednocześnie pozbawiając drugich szans na awans do wyższej dywizji. Sztab szkoleniowy Piasta mógł odetchnąć z ulgą i spokojnie przygotować się na przełożone spotkanie. Faworytem w nim będą jednak gospodarze. Górnik spisuje się w lidze świetnie, tracąc zaledwie 3 punkty do sensacyjnie prowadzącego Rakowa. Postawa zawodników z Zabrza nie jest jednak większą niespodzianką – wysoką formę prezentowali od dłuższego czasu. Znacznie bardziej zaskakiwać może nie tylko nawet słaba, co fatalna dyspozycja walczącego przecież wcale nie tak dawno o mistrzostwo Piasta. Gliwiczanie nie wygrali jeszcze w tym sezonie meczu. Mało tego – zaledwie dwukrotnie zremisowali, przegrywając aż 6 spotkań. Kibice wciąż czekają na przebudzenie zespołu Waldemara Fornalika. Ci, którzy wierzą w triumf Górnika, denerwują się z pewnością przed spotkaniem trochę mniej – zgodnie z typami bukmacherów nieznacznie wygrać powinni Zabrzanie. Szczególnie, że mają w tym spotkaniu atut własnego boiska. Z drugiej strony zdecydowanie bardziej zmotywowani są Gliwiczanie – kolejna porażka może przybliżyć ich nawet do spadku z ligi albo też pociągnąć za sobą poważne roszady kadrowe i szkoleniowe. Emocji w tym spotkaniu z pewnością nie zabraknie. Co więcej – niezależnie do tego, czy wierzycie w triumf Górnika, zwycięstwo Piasta czy remis, możecie wzbogacić się o grubo ponad 200 zł. Zysk jest więc spory, wystarczy tylko… trafnie przewidzieć wynik. Oczywiście jak zazwyczaj może się to wcale nie okazać takie łatwe, dlatego przygotowaliśmy dla Was szczegółową analizę spotkania – być może pomoże Wam ona w wyborze odpowiedniego typu na ten mecz.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1, 2.60 Betfan

W tabeli prowadzi Raków Częstochowa, z dorobkiem 20 punktów. Jedno oczko mniej ma na koncie Legia. Tuż za nią plasuje się z kolei właśnie Górnik. Zdobył do tej pory 17 punktów. Złożyło się na nie 5 triumfów, 2 remisy i 2 przegrane. Bilans bramkowy zespołu to natomiast bardzo korzystne 14:8 (mniej goli straciła tylko Pogoń i Zagłębie, więcej strzelili tylko Częstochowianie). Tuż za Zabrzanami w tabeli plasują się gracze ze Szczecinami. Pogoń ma na koncie 15 spotkań, ale też do rozegrania jedno spotkanie mniej niż Górnik, Legia czy Raków. Na piątym miejscu znajduje się aktualnie Śląsk Wrocław (14 punktów), a potem Zagłębie Lubin (14) i Lechia Gdańsk (13), którym jednak również do rozegrania zostało jeszcze jedno zaległe spotkanie.

Piątek, 20 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:30 Górnik Zabrze
Piast Gliwice
pokaż statystyki
Górnik Zabrze
zrrzz
Piast Gliwice
zrzzz
Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 o godz. 19:36:42
2.80
totalbet
3.60
betclic
3.00
efortuna
Piątek, 20 Listopada 2020
20:30 Górnik Zabrze
Piast Gliwice

Piast zamyka całą tabelę. Dorobek zaledwie 2 punktów, na które złożyło się 0 zwycięstw, 2 remisy i aż 6 porażek to zdecydowanie najgorszy wynik w całej PKO Ekstraklasie. Bilans bramkowy zespołu to natomiast fatalne 5:14. Chociaż liczba bramek straconych nie jest najsłabszym wynikiem w lidze (znacznie więcej straciło Podbeskidzie, niemal tyle samo Lech Poznań, Wisła Płock, Wisła Kraków i Cracovia), ilość zdobytych jest już niechlubnym rekordem. Podopieczni Fornalika nie potrafią konstruować akcji ofensywnych, nie wypracowują sobie sytuacji podbramkowych i nie potrafią ukąsić przeciwników skuteczną kontrą. Nie najgorsza w kilku spotkaniach defensywa to za mało, by rywalizować z nawet przeciętnymi zespołami PKO Ekstraklasy. Pocieszający dla kibiców może być jedynie fakt, że Piast wciąż rozegrał jeden mecz mniej niż piętnasta w tabeli Stal Mielec (5 punktów). Gdyby wygrał z Górnikiem, mógłby więc teoretycznie są wyprzedzić. Czternaste TS Podbeskidzie ma w dorobku 6 punktów i jeden mecz więcej, więc w przypadku pozytywnego dla Gliwiczan rozstrzygnięcia może wyprzedzać ich zaledwie o punkt.

Największym atutem Górnika jest środek pola. Mówi zresztą o tym wiele nawet klasyfikacja strzelców zespołu. Na czele znajdują się bowiem nie napastnicy, a pomocnicy. Aż 6 bramek w sezonie 2020/2021 zdobył już Jesus Jimenez. Trzy mniej ma na koncie natomiast Bartosz Nowak. Ten drugi to 27-latek grający wcześniej w takich klubach jak Stal Mielec, Ruch Chorzów czy Miedź Legnica. Zaczynał karierę jednak w Gwarku Zabrze. Na powrót do miejscowości, w której zagrał pierwsze oficjalne spotkania musiał czekać 7 lat. Jesus Jimenez to liczący sobie tyle samo lat Hiszpan. Do Górnika trafił latem 2018 za darmo. Potrafił jednak wywalczyć sobie nie tylko miejsce w pierwszym składzie, ale i w tym sezonie wyrosnąć na jedną z gwiazd całej ligi.

Wśród podopiecznych Fornalika dość dobrze spisuje się jedynie Michał Żyro, który mimo tak słabych wyników zespołu zdobył już w sezonie 3 bramki. To oczywiście niewiele, ale zważywszy na bilans bramkowy Piasta pozwala nie martwić się chociaż o formę strzelecką jednego z napastników. Długo bramki nie mógł zdobyć Tiago Alves. Utalentowany Portugalczyk strzelił swojego pierwszego gola dopiero w październikowym starciu z Wisłą Płock (2:2). Drugą bramkę dołożył natomiast wtedy właśnie wchodzący z ławki Michał Żyro.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

W dwóch ostatnich spotkaniach rozegranych pomiędzy Piastem i Górnikiem nie pada zbyt wiele bramek. W listopadzie 2019 w Zabrzu spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Dla gospodarzy trafił wówczas Szymon Matuszek, dla gości natomiast piłkarz Górnika – Przemysław Wiśniewski niefortunnie skierował wówczas piłkę do własnej bramki. W czerwcu 2020 natomiast na stadionie Piasta po mało emocjonującym meczu padł bezbramkowy remis. Średnio w meczach obu drużyn pada ostatnia zaledwie jedna bramka.

Następny mecz Piast zagra za tydzień? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Na skutek odwołania meczów kilku zespołów z powodu zakażeń koronawirusem, ten piłkarski weekend potrwa dla Gliwiczan aż do poniedziałku. Wówczas w kolejnym pojedynku zmierzą się oni na własnym boisku z Lechią Gdańsk.

Górnik Zabrze zwyciężał ostatnio dwukrotnie – z KSZO Ostrowcem 3:2 oraz z Wartą Poznań 1:0. Poza tym zremisował bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław oraz dwukrotnie przegrywał –  u siebie 1:3 z sensacją początku sezonu Rakowem Częstochowa 1:3 oraz Zagłębiem Lubin na wyjeździe 0:2. Podopieczni Marcina Brosza strzelają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie 1,4.

Piast nie wygrał ostatnio ani razu. Waldemarowi Fornalikowi udało się tylko zremisować u siebie z Wisłą Płock 2:2. Poza tym zespół przegrywał z Cracovią 0:1, z Lechem Poznań 1:4, ze Stalą Mielec 2:3 w lidze oraz z FC Kobenhavn 0:3 w Lidze Europy. Średnio Piast zdobywa ostatnio 1 bramkę na mecz, traci natomiast aż 2,4.

Jeżeli wierzycie w zwycięstwo Piasta, z pewnością zainteresuje Was oferta Fortuny. W momencie pisania artykułu ten bukmacher proponuje za triumf ostatniego zespołu ligi kurs 3.00, czyli ponad 250 zł. 3.40 oferuje z kolei Totolotek za remis. I jest to najlepsza oferta za podział punktów. Według mnie jednak Piast nie przebudzi się jeszcze w tym spotkaniu. Chociaż wierzę, że Gliwiczanie podniosą się po fatalnym początku sezonu i będą jeszcze walczyć na wiosnę o miejsce w środku tabeli, momentem przełomowym nie będzie jeszcze mecz z Górnikiem. Podopieczni Brosza są świetnie poukładani technicznie, znakomicie bronią i bardzo dobrze spisują się w ofensywie. Na chwilę obecną ciężko w grze Zabrzan znaleźć ewidentnie słabe punkty. Poza tym to w końcu trzeci zespół ligi. Dlatego w tym meczu najbardziej interesuje mnie oferta BETFANA. 2.60 czyli 229 zł za zwycięstwo zespołu, który rzadko przegrywa, a teraz mierzy się z outsiderem ligi to naprawdę bardzo bardzo dobra oferta. Wystarczająco korzystna, by ten typ móc nie tylko dołożyć do istniejącego kuponu, ale też złożyć cały jedynie z tego spotkania. Bitwa na Śląsku zapowiada się na emocjonujące widowisko nie tylko pod względem sportowym, ale i bukmacherskim. Oby takich kuponowych kąsków jak najwięcej!

Mecz na szczycie w PL: Man City walczy z Liverpoolem, a my gramy o 330 zł

Premier League wkracza w niezwykle emocjonujący okres jesiennej rundy Dziś w arcyciekawych spotkaniach na szczycie zmierzą się Manchester City z Liverpoolem oraz Arsenal Londyn z Aston Villą. The Reds nie dominują już tak, jak w zeszłym sezonie. Wprawdzie w tabeli plasują się bardzo wysoko, ale jakość gry trochę już odbiega od tego, co mogliśmy zobaczyć jeszcze niedawno. Manchester z kolei mimo słabej zdobyczy punktowej ma do rozegrania 2 spotkania więcej niż większość zespołów i może w przypadku zwycięstwa awansować nawet na pierwsze miejsce. Bukmacherzy są przekonani, że z wygranej będą się cieszyć The Citizens. Kursy na zwycięstwo The Reds są zdecydowanie wyższe. Nie znaczy to jednak, że należy spodziewać się łatwego zwycięstwa Manchesteru. Co więcej, za triumf gości w zależności od bukmachera można wygrać nawet 330 złotych. Arsenal Londyn jest z kolei faworytem starcia z Aston Villą. Oba zespoły radzą sobie w tym sezonie naprawdę dobrze, odnosząc do tej pory 4 zwycięstwa. Ciężko jednak powiedzieć, jak zaprezentują się w bezpośrednim starciu. Faworytem są Londyńczycy – za ich triumf TOTALbet proponuje kurs o wysokości 1.75. Zważywszy na obecną wznoszącą formę Kanonierów, wydaje się to całkiem uczciwą stawką.

Arsenal Londyn – Aston Villa 1, 1.75 TOTALbet

Arsenal zgromadził w tabeli dokładnie tyle samo punktów co Aston Villa, 12. Do tej pory rozegrała ona jednak jeden mecz mniej (6, przy 7 Londyńczyków). Oba zespoły odniosły cztery zwycięstwa. Aston Villa przegrała dwukrotnie, natomiast ich rywale trzykrotnie. Bilans bramkowy Arsenalu to bardzo korzystne 15:9, natomiast ich przeciwników: 9:7.

Niedziela, 08 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:15 Arsenal Londyn
Aston Villa
pokaż statystyki
Arsenal Londyn
zpzpr
Aston Villa
rzrzp
Ostatnia aktualizacja: 08.11.2020 o godz. 20:15:09
1.72
totalbet
4.60
etoto
5.18
totolotek
Niedziela, 08 Listopada 2020
20:15 Arsenal Londyn
Aston Villa

W meczach bezpośrednich częściej wygrywał ostatnio Arsenal. W maju 2016 4:0, a we wrześniu 2019 3:2. Jedynie w lipcu 2020 górą była Aston Villa, zwyciężając na swoim boisku 1:0.

Aston Villa skorzysta z większości swoich najlepszych zawodników. Arsenal z kolei nie wystąpi w pełnym składzie – w pierwszym składzie zabraknie Gabriela Martinelliego, Pablo Mariego, Reissa Nelson i najprawdopodobniej również Caluma Chambersa.

David Trezeguet wciąż kontynuuje karierę? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. 43-letni obecnie zawodnik zakończył swoją karierę 6 lat temu w Pune City. W Aston Villi występuje jednak inny zawodnik o tym nazwisku. Niespokrewniony z nim egipski Trezeguet gra jako skrzydłowy, zbierając ostatnio za swoją występy całkiem niezłe noty (pomijając słaby mecz, który rozegrał z Southampton). Jego wartość to ok. 10 mln euro, czyli suma, którą rok temu zapłaciła Aston Villa za transfer z tureckiej Kasimpasy.

Podopieczni Mikela Artety wygrali ostatnio cztery z pięciu meczów – w Premier League z Manchesterem United 1:0 oraz w Lidze Europy z FK Molde 4:1, Dundalkiem 3:0 oraz Rapidem Wiedeń 2:1. Przegrali tylko w lidze angielskiej u siebie z Leicester City 0:1. Średnio Kanonierzy zdobywają ostatnio 2 bramki na mecz, tracąc 0,6.

Aston Villa przeplata ostatnio występy rewelacyjne z bardzo słabymi. Na początku października udało się jej pokonać sam Liverpool aż 7:2, potem zwyciężyła jeszcze z mocnym Leicesterem City 1:0. Większość spotkań jednak przegrała – 0:3 z Leeds United na własnym boisku, z Southampton 3:4, również u siebie i w pucharze ze Stoke City 0:1. Średnio podopieczni Deana Smitha strzelają ostatnio 2,2 bramki na mecz, tracąc w tym czasie 2.

Arsenal nie jest jeszcze w takiej formie, której oczekiwaliby kibice. Mimo to gra coraz lepiej, skuteczniej w ofensywie i szczelniej w obronie. Aston Villi przydarzają się mecze genialne, jak ten z Liverpoolem, ale forma zespołu jest bardzo nierówna. Drużyna Smitha gra futbol ultraofensywny, co czasami przynosi oczekiwane rezultaty, ale częściej kończy się wysokimi przegranymi. Moim zdaniem tak będzie również tym razem. Oczywiście w żadnym wypadku nie należy lekceważyć Aston Villi, bo to drużyna absolutnie nieprzewidywalna, ale dobrze dysponowany Arsenal powinien ją skutecznie zneutralizować. W tym mecz stawiam na zwycięstwo Kanonierów. Dzięki TOTALbetowi można natomiast za ten triumf wzbogacić się o ładnych parę złotych – kurs 1,75 na zdecydowanego faworyta to całkiem niezła oferta.

Manchester City – FC Liverpool 2, 3.74 Totolotek

Liverpool był niekwestionowanym dominatorem poprzedniego sezonu, będąc o krok od pobicia rekordu zdobytych w jednym sezonie punktów (The Reds zgromadzili ich wtedy 99, po kilku wpadkach na koniec sezonu. Manchester City w 2018 roku miał ich na koncie natomiast 100). Od tamtej pory jednak coś w machinie Jurgena Kloppa zdążyło się popsuć. The Reds nie grają może źle, ale nawet w zwycięskich meczach nie prezentują przewagi tak znacznej, jak miało to miejsce w zeszłym sezonie. W dotychczasowych siedmiu ligowych meczach zdobyli 16 punktów (bilans bramkowy 17:15), 5 razy wygrywając, 1 raz remisując i 1 raz przegrywając. Manchester City plasuje się może dopiero na 12. pozycji, ale rozegrał do tej pory tylko 6 spotkań. Odniósł w nich 3 przekonujące zwycięstwa, zaliczył 2 remisy i raz musiał uznać wyższość rywala. Bilans bramkowy podopiecznych Pepe Guardioli to jednak skromne 9:8.

Niedziela, 08 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
17:30 Manchester City
Liverpool
pokaż statystyki
Manchester City
zzzzz
Liverpool
zzprz
Ostatnia aktualizacja: 08.11.2020 o godz. 17:09:39
2.02
totalbet
4.25
etoto
3.71
totolotek
Niedziela, 08 Listopada 2020
17:30 Manchester City
Liverpool

W spotkaniach bezpośrednich pomiędzy tymi zespołami pada ostatnio średnio 3,3 bramki. W sierpniu 2019 mecz rozegrany w Liverpoolu zakończył się remisem 1:1. W listopadzie 2019 The Reds zwyciężyli 3:1, a na początku lipca 2020 na własnym boisku lepsi okazali się The Citizens, wygrywając aż 4:0.

Manchester City pod wodzą Pepe Guardioli gra przede wszystkim bardzo efektywnie. Ostatnim razem The Citizens przegrali jeszcze we wrześniu. Niedawno raz zremisowali, z West Ham United 1:1, a poza tym tylko zwyciężali, w Lidze Mistrzów z Olympique Marsylią 3:0 oraz Olympiacosem również 3:0 i w Premier League z Sheffield United 1:0. Średnio strzelają ostatnio 2,2 bramki na mecz, tracąc tylko 0,4.

ODBIERZ NAWET 1200 PLN BONUSU W STS!

Klopp nastawia swój zespół bardzo ofensywnie. W ostatnich pięciu meczach Liverpool tylko raz zdobył mniej niż dwie bramki – kiedy wygrywał w Lidze Mistrzów z Ajaxem 1:0. Poza tym triumfował w starciu z Atalantą 5:0 oraz FC Midtylland 2:0 w Lidze Mistrzów oraz z West Ham United 2:1 i Sheffield United 2:1 w lidze angielskiej. Średnio zespół Mohameda Salaha i Sadio Mane strzela ostatnio 2,4 bramki na mecz, tracąc tylko 0,4.

Manchester City będzie chciał pokazać, że w tym sezonie Liverpool nie będzie już królował w Premier League. Podopieczni Pepe Guardioli mają chrapkę na mistrzostwo. W tym meczu są faworytami. Jeżeli stawiacie na nich, zainteresuje Was oferta STS – 2.00 za triumf The Citizens. Ale Liverpool to drużyna, której nie można lekceważyć nigdy. Świetnie spisujący się w linii ataku Mohamed Salah i Sadio Mane robią ogromną różnicę pod bramką przeciwnika. Jeżeli na swój normalny poziom udaje się wznieść zaliczającemu ostatnio słabsze mecze Thiago Alcantarze, Manchester mimo najlepszej gry w obronie może nie powstrzymać rozszalałego ataku The Reds, nawet na własnym boisku. W tym mecz stawiam na podopiecznych Kloppa. Bukmacherzy zdecydowanie nie doceniają Liverpoolu, ale to tym lepiej dla nas. 3.74, które proponuje Totolotek to rewelacyjna oferta. Niemal 330 zł za triumf zespołu, który jest w stanie wygrać z każdym klubem na świece to suma, obok której po prostu nie można przejść obojętnie!

Bundesliga – gramy o 496 zł w meczu Bayeru Leverkusen!

Augsburg był sensacją pierwszych kolejek nowego sezonu Bundesligi.  Odnosił kolejne zwycięstwa, z rzadka remisując i wydawało się, że jest na najlepszej drodze do pierwszej trójki w tabeli. Passę kopciuszka przerwał jednak boleśnie RB Lipsk. Mimo to Augsburg pozostaje na wysokiej dziewiątej pozycji, z szansą walki o powrót do strefy pucharowej. Ewentualna wyjazdowa porażka nie sprawi jednak, że kibice stracą zaufanie do swoich piłkarzy. Inaczej może być z Bayerem. Aptekarze zaliczają remis za remisem, tracąc kolejne punkty w Bundeslidze. Chociaż w zeszłym sezonie radzili sobie świetnie, teraz okupują środkową część tabeli i każda porażka może kosztować ich spadek jeszcze niżej. Pozostają murowanym faworytem spotkania z Augsburgiem, ale muszą mieć się na baczności – kilka ich błędów może kosztować drużynę utratę kolejnych pozycji w tabeli. A być nawet utratę stanowiska przez Petera Bosza. Holenderski trener przeżywa teraz trudny okres – z jednej strony nie przegrywa, z drugiej natomiast nie odnosi zwycięstw. Ostatnie wysokie zwycięstwo nad OGC Nice w Lidze Europy wcale nie ułatwia sprawy – pomijając spotkania z kompletnymi outsiderami, Bayer nie strzelił w meczu więcej niż jednej bramki od 4 lipca (!). Warto dodać, że i wtedy przegrał. Wprawdzie z samym Bayernem Monachium , ale nie zmienia to faktu, że w starciach z choć trochę lepszymi rywalami maszynka Bayeru się zacina. Dla nas to całkiem dobrze – kurs na triumf Augsburgu jest bardzo wysoki – do wygrania więc jest nawet 496 zł! A mimo przewidywań większości bukmacherów szanse gości wcale nie są takie iluzoryczne…

Bayer Leverkusen – FC Augsburg 2, 5.64 Totolotek

W tabeli Bundesligi Augsburg zajmuje miejsce dziewiąte. Wszystkie zespoły przed nim rozegrały już jednak piąte spotkanie. W przypadku zwycięstwa podopieczni Heiko Herrlicha mogą awansować nawet na czwarte miejsce. Do tej pory Augsburg w 4 meczach odniósł 2 zwycięstwa, 1 remis i 1 porażkę, co złożyło się na bilans bramkowy 5:3 i 7 zdobytych punktów. Aż trzy pozycje niżej plasuje się Bayer Leverkusen. Aptekarze w 4 meczach zdobyli 6 punktów. To wszystko dzięki 1 zwycięstwu i aż 3 remisom. Bilans bramkowy drużyny Bosza to 3:2. Co ciekawe w przypadku zwycięstwa Aptekarze również mogą awansować aż na czwarte miejsce w tabeli – plasując się za Borussią Dortmund, a przed VfB Stuttgart. Środek tabeli Bundesligi jest niezwykle wyrównany i tak naprawdę każdy zdobyty punkt może być na tym etapie rozgrywek na wagę złota. Bayer i Augsburg doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego nie ma tutaj mowa o odpuszczaniu spotkania.

Poniedziałek, 26 Października 2020 Gosp. Remis Goście
20:30 Bayer 04 Leverkusen
FC Augsburg
pokaż statystyki
Bayer 04 Leverkusen
zzpzz
FC Augsburg
Ostatnia aktualizacja: 26.10.2020 o godz. 19:11:43
1.60
betclic
4.35
totolotek
6.10
efortuna
Poniedziałek, 26 Października 2020
20:30 Bayer 04 Leverkusen
FC Augsburg

W starciach bezpośrednich ostatnio zawsze górą byli gracze z Leverkusen. Peter Bosz poprowadził ich do zwycięstwa w kwietniu 2019, kiedy to na wyjeździe, w ramach rozgrywek ligowych, upokorzyli rywala, wygrywając aż 4:1. We wrześniu 2019, również na boisku przeciwnika, wygrali natomiast 3:0. Najmniej wyraźną przewagę mieli w lutym, tuż przed przerwą spowodowaną wybuchem epidemii koronawirusa, kiedy to w Leverkusen odnieśli zwycięstwo 2:0. Wówczas bramki strzelali Amiri i Diaby. Augsburg był w stanie odpowiedzieć tylko kilkoma niemrawymi atakami. Skupiony na obronie całkowicie oddał środek pola przeciwnikowi. Statystyki posiadania piłki wynosiły aż 76% : 24%! W całym zespole gości tylko Uduokhai dwoił się i troił w defensywie, ale bez wsparcia kolegów nie był w stanie przeciwstawić się Bayerowi.

Felix Uduokhai jest wypożyczony z Wolfsburga? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Ten silny obrońca był wprawdzie wypożyczony z Wolfsburga do Augsburga w 2019 roku, ale zakończyło się ono na koniec czerwca 2020. Wówczas FC Augsburg skorzystał z opcji pierwokupu, wykładając na zawodnika 9 milionów euro. Utalentowany piłkarz urodzony w Annaberg-Buchholz występował już w reprezentacji Niemiec do lat 19, do lat 20 i do lat 21. Chociaż jeszcze nie doczekał się powołania do kadry seniorskiej, według ekspertów to tylko kwestia czasu. Mówi się też, że jeżeli 23-latek w tym sezonie spisze się na miarę swoich możliwości, może skusi się na niego klub z czoła tabeli. No chyba, że do tego to Augsburg wywalczy sobie miejsce w europejskich pucharach.

W ostatnich pięciu meczach Bayer wygrywał dwukrotnie. Raz w Lidze Europy na własnym boisku ze słabiutkim OGC Nice 6:2, poza tym w lidze z tylko trochę lepiej się spisującym 1. FSV Mainz 05 1:0, tym razem na wyjeździe. Poza tym zaliczył niechlubną serię trzech remisów z rzędu – w starciu z VfB Stuttgart (1:1), RB Lipskiem (1:1) o VfL Wolfsburgiem (0:0). Średnio zespół Bosza zdobywa ostatnio 1,8 bramki na mecz, tracąc w tym czasie przeciętnie 0,8.

Augsburg przegrał ostatnio raz, 0:2 z RB Lipskiem. Poza tym odniósł zwycięstwa w starciach z Borussią Dortmund (2:0) i FC Unionem Berlin (3:1) oraz raz zremisował z WfL Wolfsburgiem (0:0). Średnio zespół zdobywa więc 1,2 gola na mecz, tracąc w tym czasie 0,8.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

Chociaż to Bayer Leverkusen pozostaje zdecydowanym faworytem i od dawna nie przegrał w starciu z Augsburgiem, mam poważne wątpliwości czy przypadkiem jego passa w starciach z tym rywalem nie zakończy się już dziś. Piłkarze z Leverkusen niezbyt dobrze radzą sobie w drugiej linii, jeżeli tylko grają z przeciwnikiem o choć porównywalnej sile ataku. Potencjał zespołu, jak również wartość poszczególnych zawodników jest u Aptekarzy nieporównywalnie większa, ale to nie cyfry i wartość rynkowa grają o zwycięstwo. STS proponuje za triumf Bayeru 1.65. Jeżeli uważacie, że to spotkanie wygra zespół Bosza, zainteresujcie się właśnie tym kursem. Remis najlepiej opłaca z kolei Fortuna – 4.37 za ten wynik to propozycja tego właśnie bukmachera. Betclic przekonuje najlepszymi kursami specjalnymi. Ale w zwycięstwo Augsburga najmniej wierzy Totolotek i to właśnie jego ofertą powinniście się zainteresować, jeżeli wierzycie w sensację. 5.64 to prawie 500 zł dla szczęśliwego obstawiającego. I w tym przypadku typ ten wcale nie musi być jedynie strzałem w ciemno. Wierzę, że Augsburg jest w stanie wygrać w to spotkanie, dlatego dziś, mimo świadomości ryzyka, stawiam właśnie na tegorocznego bundesligowego kopciuszka!

Lucky Loser Eredivisie w Totolotku

Goedemorgen! W ten weekend, razem z promocją Lucky Loser, Totolotek zabiera was w podróż do Holandii! W szóstej kolejce Eredivisie najciekawiej zapowiada się mecz drużyn ze szczytu tabeli: Vitesse – PSV. Heerenven, z Pawłem Bochniewiczem w składzie, zagra z FC Emmen, a Arjen Robben postara się strzelić pierwszą bramkę po powrocie do ligi w pojedynku Sittard – Groningen.

Oferta powitalna bonus 500 PLN + 20 PLN extra

Już teraz obstaw mecze w promocji Lucky Loser za min. 25 PLN i nie martw się o wynik – jeśli przegrasz, otrzymasz bonus 25 PLN!

Zasady:
– Promocja obowiązuje wyłącznie w dniach 24-25.10 (SB-ND)
– Postaw min. 25 PLN, w przypadku przegranej otrzymasz bonus 25 PLN
– Na kuponie wyłącznie Holandia EREDIVISIE
– Bonus ważny 14 dni
– Obrót 1 raz po kursie min. 2.00
– Bonus ważny na dowolny sport
– Bonus nie może być wykorzystany na zakłady systemowe
– Użytkownik może skorzystać jeden raz w każdym kanale (Internet/Punkt naziemny)
– Promocja dla nowych i obecnych graczy

Bonus 100% do 100 zł w Totolotku

Gotowi na fazę grupową Europejskich Pucharów? Totolotek tak! Co więcej w poniedziałek 19 października podwaja pierwszy depozyt dokonany między godz. 8:00 a 23:59, a Ty zyskujesz dwa razy więcej środków na grę!

Oferta powitalna bonus 500 PLN + 20 PLN extra

Już dziś dokonaj wpłaty min. 20 PLN i zgarnij poniedziałkowy reload bonus 100% do 100 PLN od TWOJEGO BUKMACHERA. Wpłać 100 PLN, graj za 200 PLN!

Szczegóły:
Bonus 100% do 100 PLN
– dla obecnych i nowych użytkowników online
– dla klientów, którzy przeszli pełną weryfikację
– użytkownik może skorzystać 1 raz
– min depozyt 20 PLN (desktop, mobile, app i w punkcie na konto online)
– bonus ważny 30 dni
– obrót 6x (3x bonus + 3 x depozyt) – min. 3 zdarzenia na kuponie z kursem min. 1,35 każde
– zakłady systemowe wykluczone z obrotu

Więcej szczegółów

https://www.totolotek.pl/pl/page/pub-reload-bonus-100

Poniedziałek z Premiere League – do wygrania 300 zł!

Po emocjach związanych z piłkarskim weekendem czeka nas kilka spotkań na trochę niższym poziomie. Leeds, Wolverhampton, WBA czy Burnley zapewnią kibicom i obstawiającym rozrywkę w poniedziałkowe popołudnie. Fakt, że nie są to zespoły rywalizujące o zwycięstwo w Lidze Mistrzów nie sprawia jednak, że prezentują słaby poziom. Leeds walczy o kwalifikację do europejskich pucharów, a nawet najsłabsze w lidze Burnley zapewne uporałoby się z niemal każdym polskim klubem.

Leeds United – Wolverhampton 1, 2.60 ETOTO

Chociaż Leeds zajmuje w lidze pozycję nr 9, a Wolverhampton dopiero 15, obie drużyny dzieli tylko punkt. Wyrównany środek stawki sprawia, że w chwili obecnej zwycięstwo może przesunąć Wilki nawet o dziesięć pozycji wzwyż! Leeds z kolei może, przynajmniej na chwilę, zepchnąć z trzeciego miejsca Liverpool. Stawka jest więc naprawdę duża.

Poniedziałek, 19 Października 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Leeds United
Wolverhampton
pokaż statystyki
Leeds United
Wolverhampton
pzrzp
Ostatnia aktualizacja: 19.10.2020 o godz. 22:02:07
4.05
pzbuk
3.50
etoto
3.11
totolotek
Poniedziałek, 19 Października 2020
21:00 Leeds United
Wolverhampton

Leeds wygrało do tej pory dwa spotkania, jedno remisując i jedno przegrywając. Daje to im siedem punktów i bilans bramkowy 9:8. Wolverhampton w czterech meczach dwa razy zaś wygrał i dwukrotnie musiał uznać wyższość rywala. Daje to sześć zdobytych punktów i słaby bilans bramkowy 4:7, dlatego też Wilki przegrywają z mającym tyle samo oczek Manchesterem United.

Bezpośrednie pojedynki zdecydowanie wskazują na Wolverhampton. W kwietniu 2017 zespół ten wygrał na wyjeździe 0:1, w listopadzie 2017 na własnym boisku 4:1 i, znów na wyjeździe, w marcu 2018 3:0. Bramki strzelali wówczas Romain Saiss (jedną) i Benik Afobe (dwie). Tyle, że wówczas Leeds grało znacznie słabszą piłkę, a Wilki były jedną z silniejszych drużyn środka tabeli Premier League.

Leeds przegrało ostatnio dwukrotnie – po rzutach karnych (1:1 w regulaminowym czasie gry) z Hull City w pucharze oraz w niezwykle wyrównanym spotkaniu 3:4 z Liverpoolem w lidze. Mecz był jednak rozgrywany na boisku rywala, dodajmy – aktualnego mistrza kraju. Do remisu Pawiom zabrakło tylko dwóch minut! W innym spotkaniu na szczycie Premier League Leeds zremisowało 1:1 z Manchesterem City. Poza tym dwukrotnie wygrywało – 1:0 z Sheffield United i 4:3 z Fulham. Średnio drużyna prowadzonego przez utytułowanego Marcelo Bielsę strzela 2 bramki na mecz, tracąc 1,8. Warto jednak zaznaczyć, że ostatni rywale Leeds to absolutny angielski top.

Wolverhampton częściej ostatnio przegrywa niż wygrywa. W lidze zwyciężył z Sheffield United 2:0 oraz 1:0 z Fulham. Poza tym przegrał w tych samych rozgrywkach z West Ham United aż 0:4 oraz z Manchesterem City 1:3, dokładając do tego pucharową domową porażkę 0:1 z przeciętnym Stoke City. Średnio zespół Nuno Espirito Santo trafia do siatki rywala 0,8 razy na mecz, wyjmując ją natomiast aż 1,6.

Marcelo Bielsa jest w Premier League dłużej niż 5 lat? Jeżeli tak to uważacie to mylicie się. Bielsa objął posadę w Leeds w 2018 roku. Wcześniej doświadczony argentyński szkoleniowiec prowadził między innymi reprezentację Argentynę, z którą największy sukcesy święcił w 2004 roku – wówczas zdobył z nią złoto Igrzysk Olimpijskich w Atenach i dotarł do finału Copa America. Potem przeżył mniej udany epizod z Chile, na piłkarskie szczyty wracając w 2012 z Athletic Bilbao. Wówczas jego drużyna dotarła zarówno do finału Pucharu Króla w Hiszpanii jak i finału Ligi Europy. Teraz Bielsa stara się nawiązać do tych sukcesów w Leeds.

Totolotek proponuje 3.11 za wygraną Wolverhampton. To całkiem dobra oferta. Tyle, że moim zdaniem wygra Leeds. Nie dość, że Pawie mają przewagę własnego boiska, prezentują lepsze wyniki w lidze, to jeszcze prowadzili wyrównaną grę z takimi zespołami jak Manchester City czy Liverpool. 2.60 od ETOTO to trochę mniej niż stawka za triumf Wolverhamptonu, ale to jeden z pewniejszych kursów tej wysokości. Leeds naprawdę jest w gazie i bardzo wątpię, by kompletnie niepoukładane w defensywie Wilki były się w stanie się mu przeciwstawić.

West Bromwich Albion – FC Burnley 0, 3.40 Totolotek

Mecz w West Bromwich to spotkanie dwóch kompletnych outsiderów Premiere League. WBA w czterech dotychczasowych meczach rozegranych w tym sezonie odniosło aż 3 porażki, zaledwie raz remisując. Przy jednym zdobytym punkcie i fatalnym bilansie bramkowym 5:13 daje to osiemnaste miejsce w tabeli. Nawet w przypadku wygranej byłego zespołu Tomasza Kuszczaka ma on realne szanse zaledwie na awans o jedno oczko. Z Burnley jest jeszcze gorzej. Drużyna prowadzona przez Seana Dyche’a  rozegrała do tej pory trzy spotkania, z których każdy zakończył się jej porażką. Bilans bramkowy jest wprawdzie lepszy niż w przypadku WBA, bo to „zaledwie” 3:8, ale przy dorobku punktowym 0 nie ma co myśleć o niczym innym jak tylko okupowaniu ostatniego, dwudziestego miejsca w tabeli Premier League.

Poniedziałek, 19 Października 2020 Gosp. Remis Goście
18:30 West Bromwich
Burnley
pokaż statystyki
West Bromwich
Burnley
pzrrz
Ostatnia aktualizacja: 19.10.2020 o godz. 17:02:11
2.55
etoto
3.40
totolotek
3.25
efortuna
Poniedziałek, 19 Października 2020
18:30 West Bromwich
Burnley

Spotkania bezpośrednie nie przemawiają jednocześnie za jakąkolwiek z drużyn. Jeszcze w maju 2017 Burnley na własnym boisku zremisowało z WBA 2:2. Potem, w sierpniu tego samego roku, również na własnym stadionie, uległo rywalowi 0:1, chociaż goście grali w osłabieniu. Ostatni raz oba zespoły zmierzyły się w marcu 2018, kiedy to w West Bromwich gospodarze przegrali 1:2. Od początku będące faworytem Burnley częściej utrzymywało się przy piłce, oddało więcej strzałów i dokładniej podawało. Przewagę zespołowi Duche’a udało się udokumentować bramkami Ashleya Barnesa i Chrisa Wooda. Pod koniec spotkania WBA odpowiedziało wprawdzie golem Salomona Rondona, ale na odrobienie strat było już za późno. Średnio w spotkaniach pomiędzy obiema drużynami pada 2,7 bramki. Warto jednak zaznaczyć, że ostatni z tych meczów został rozegrany już przeszło dwa lata temu.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

West Brom wygrało ostatnio tylko raz – przeszło miesiąc temu w pucharze pokonując słabiutkie Harrogate Town 3:0. Podopiecznym Slavena Bilicia udało się niespodziewanie zremisować na własnym boisku z Chelsea 3:3. To jednak jedyna dobra wiadomość dla kibiców zespołu – poza tym WBA przegrało w lidze z Southampton 0:2 oraz z Evertonem aż 2:5, dokładając do tego pucharową porażkę z Berntford (2:2 w regulaminowym czasie gry, mecz rozstrzygnęły rzuty karne). Średnio West Bromwich Albion strzela ostatnio 1,4 bramki na mecz, tracąc aż 2,4.

Burnley również wygrało w ostatnim czasie tylko raz – w pucharze EFL Cup z Millwall 2:0. Poza tym zespół Duche’a przegrywał w lidze z Newcastle 1:3, z Southampton 0:1 oraz z Leicesterem City 2:4. Do tego doszła porażka pucharowa – 0:3 z Manchesterem City na własnym stadionie. Średnio The Clarets strzelają ostatnio zaledwie 1 bramkę na mecz, tracąc w tym czasie 2,2.

Statystyki obu drużyn prezentują się mizernie. Według bukmacherów nieznacznym faworytem spotkania jest West Bromwich Albion, głównie ze względu na atut własnego boiska. Zarówno za zwycięstwo jednego jak i drugiego zespołu można jednak wygrać całkiem niezłe pieniądze (2.50 za triumf WBA w TOTALbecie i 3.25 za wygraną Burnley w Fortunie). Według mnie jednak w tym przypadku najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się być remis, za który Totolotek proponuje 3.40, czyli niemal równe 300 zł (konkretnie – 299,20 zł). Emocji zapewne nie zabraknie, ale tylko tych pozasportowych – przy słabiutkiej formie obu drużyn możemy się spodziewać wyrównanego, choć mało widowiskowego starcia. Ale to w końcu kolejny argument, by dzięki obstawieniu u jednego z bukmacherów dodać słabszemu meczowi trochę adrenaliny!

Inter vs Milan – do wygrania w starciu włoskich tytanów nawet 277 zł!

Inter i Milan to zespoły – legendy. Nie dość, że są jednymi z najbardziej utytułowanych klubów nie tylko we Włoszech, ale i na świecie, to jeszcze również w tym sezonie dysponują świetnymi składami. Gra, szczególnie Milanowi, po prostu się klei. W derbowym spotkaniu na szczycie wystąpi powracający po zakażeniu koronawirusem Zlatan Ibrahimović, a w koszulce Interu na boisku pojawią się Lukaku, Perisić czy Arturo Vidal.

FC Inter Mediolan – AC Milan 2, 3.20 Betclic

W tabeli Milan zajmuje drugie miejsce, nieznacznie przegrywając tylko bilansem bramkowym z Atalantą. Mimo to 9 zdobytych w 3 meczach punktów, komplet zwycięstw i bilans bramkowy 7:0 pozwalają realnie myśleć o tym, żeby objąć prowadzenie już w tej kolejce. Sztuka ta jednak nie będzie łatwa – na swoim boisku gra Inter, który w Serie A też nie radzi sobie źle. W trzech meczach uzyskał dwie wygrane i raz zremisował. Bilans bramkowy 10:6 i 7 oczek na koncie pozwala mu na zajęcie piątej pozycji. Ale teoretycznie po tej kolejce też może wskoczyć na prowadzenie. To będzie prawdziwa walka tytanów Serie A.

Sobota, 17 Października 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 Inter Mediolan
AC Milan
pokaż statystyki
Inter Mediolan
rpzz
AC Milan
zzprz
Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 o godz. 17:53:46
2.28
iforbet
3.70
etoto
3.40
betclic
Sobota, 17 Października 2020
18:00 Inter Mediolan
AC Milan

Inter wygrał wszystkie ostatnie trzy mecze pomiędzy tymi drużyna. W lutym 2020 4:2, we wrześniu 2019 2:0 i w marcu 2019 3:2. Średnio w spotkaniach pomiędzy tymi drużynami padają 4,3 bramki. To całkiem wysoki wynik nawet jak na Serie A – obie drużyny słyną bowiem nie tylko z gry efektywnej, ale i diabelnie efektownej.

Antonio Conte prowadził ostatnio Inter do niemal samych zwycięstw. Po bolesnej porażce z Sevillą w Lidze Europy jego zawodnicy niemal tylko wygrywali – najpierw w meczach towarzyskich 5:0 z FC Lugano i 7:0 z Pisa, potem w lidze z Fiorentiną 4:3 i z Benevento 5:2. Zremisowali tylko w ostrym meczu (dwie czerwone kartki) z Lazio 1:1. Średnio drużyna Perisicia, Lukaku i Vidala strzela niebotyczne 4,4 bramki na mecz, tracąc 1,2.

Inter jest w wysokiej formie, ale zespół Stefano Poliego nie przegrał od prawie dwóch miesięcy. Ostatnio Milan pokonał Spezię 3:0, wcześniej zremisował na wyjeździe z Rio Ave w Lidze Europy 2:2, ale awansował do kolejnej rundy dzięki wcześniejszemu zwycięstwu 3:2. Poza tym Zlatan i spółka wygrali z Crotone 2:0 oraz z Bologną, również 2:0. Średnio zdobywają oni ostatnio 2,4 bramki na mecz, tracąc tylko 0,8.

Totolotek proponuje 2.36 za zwycięstwo gospodarzy. Zważywszy na wysoką formę gospodarzy, wydaje się to całkiem korzystną ofertą. Tyle, że w tym meczu na fali rozpędu powinien wygrać Milan. Nie dość, że dysponuje on bardzo zmotywowanym, zgranym składem, na czele z powracającym po krótkiej przerwie Zlatanem Ibrahimoviciem, to jeszcze menedżer znakomicie prowadzi swój zespół taktycznie i ma szansę przełamać złą passę meczów przeciw temu rywalowi. W tym starciu stawiam na Milan. A, że dzięki ofercie Betclica można dzięki temu zarobić 277 zł, jest co obstawiać!

Lucky Loser Ekstraklasa 17-18.10

Po udanej dla naszej kadry przerwie na reprezentację, wraca polska Ekstraklasa! W 7. kolejce prawdziwy hit – mecz niespodziewanych liderów tabeli – Górnika  Zabrze z Rakowem Częstochowa. Ponad to hity w Białymstoku (Jagiellonia – Lech) i w Warszawie (Legia – Zagłębie Lubin). Zapowiada się weekend pełen emocji!

Oferta powitalna bonus 500 PLN + 20 PLN extra

Już teraz obstaw mecze w promocji Lucky Loser za min. 25 PLN i nie martw się o wynik – jeśli przegrasz, otrzymasz bonus 25 PLN!

Zasady:
– Promocja obowiązuje wyłącznie w dniach 17-18.10 (SB-ND)
– Postaw min. 25 PLN, w przypadku przegranej otrzymasz bonus 25 PLN
– Na kuponie wyłącznie Polska EKSTRAKLASA
– Bonus ważny 14 dni
– Obrót 1 raz po kursie min. 2.00
– Bonus ważny na dowolny sport
– Bonus nie może być wykorzystany na zakłady systemowe
– Użytkownik może skorzystać jeden raz w każdym kanale (Internet/Punkt naziemny)
– Promocja dla nowych i obecnych graczy

Lucky Loser Liga Narodów w Totolotku

Przed nami hitowe pojedynki 3. kolejki Ligi Narodów. Zaczynamy w sobotę meczami Hiszpania – Szwajcaria i Ukraina – Niemcy. W niedzielę do czerwoności rozgrzeją nas największe gwiazdy europejskiej piłki, tego dnia: Anglia zmierzy się z Belgią, Francja z Portugalią, a Polska zawalczy o kolejne punkty z Włochami. Czy kadra Brzęczka potwierdzi świetną formę strzelecką?

Oferta powitalna bonus 500 PLN + 20 PLN extra

Już teraz obstaw mecze w promocji Lucky Loser za min. 25 PLN i nie martw się o wynik – jeśli przegrasz, otrzymasz bonus 25 PLN!

Zasady:
– Promocja obowiązuje wyłącznie w dniach 10-11.10 (SB-ND)
– Postaw min. 25 PLN, w przypadku przegranej otrzymasz bonus 25 PLN
– Na kuponie wyłącznie LIGA NARODÓW
– Bonus ważny 14 dni
– Obrót 1 raz po kursie min. 2.00
– Bonus ważny na dowolny sport
– Bonus nie może być wykorzystany na zakłady systemowe
– Użytkownik może skorzystać jeden raz w każdym kanale (Internet/Punkt naziemny)
– Promocja dla nowych i obecnych graczy

Messi walczy z Sevillą, a Lewandowski z Herthą. W pojedynkach na szczycie do wygrania nawet 378 zł!

Zwycięzca ubiegłorocznej edycji Ligi Europy, Sevilla, zmierzy się z jednym z najlepszych zespołów na świecie – Barceloną. Po niedawnej porażce w Lidze Mistrzów Leo Messi i spółka mają swoim kibicom wiele do udowodnienia. Kurs na Barcę jest wprawdzie wysoki, ale bukmacherzy nie wykluczają, że goście również powalczą o zwycięstwo. A za remis obstawiony w Totolotku wygrać można nawet 378 złotych! A to wciąż nie koniec dzisiejszych emocji. Wciąż nienasycony Bayern z Robertem Lewandowskim w składzie zmierzy się z niezwykle ambitną Herthą Berlin. Być może doczekamy się więc starcia Lewy – Piątek. Nad Sekwaną z kolei wicemistrz Francji stawi w Lyonie czoła Marsylii w walce o awans na czołowe pozycje ligi. Bukmacherzy są ostrożni – nieznacznym faworytem są gospodarze, ale można wygrać sporo obstawiając zwycięstwo zarówno jednego jak i drugiego zespołu. Ciężko wyobrazić sobie niedzielę, w której czekałoby na nas więcej extra korzystnych zakładów!

Chociaż na terenie Europy Zachodniej pogoda dziś nie dopisuje, najlepsi piłkarze świata ruszą do boju o kolejne ligowe punkty. Na boisku w Hiszpanii pojawi się Leo Messi, który będzie miał przed sobą zadanie pokonania zwycięzców Ligi Europy, a w Niemczech Robert Lewandowski spróbuje kilka razy pokonać bramkarza Herthy. Być może na boisku pojawi się również przeżywający kryzys Krzysztof Piątek. Ten występ stoi pod znakiem zapytania nie tylko ze względu na formę reprezentanta Polski, ale również fakt, że w najbliższych dniach może on sfinalizować transfer do jednego z klubów Serie A. Francja żyje natomiast starciem dwóch zespołów z  Olympique w nazwie. Obie drużyny mają wiele do udowodnienia i ciężko bez dokładnej analizy statystyk przewidzieć, kto okaże się w tym starciu lepszy.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

FC Barcelona – FC Sevilla 0, 4.30 Totolotek

Barcelona pod wodzą Ronalda Koemana radzi sobie na razie świetnie. Od czasu pamiętnej porażki 2:8 z Bayernem w Lidze Mistrzów Barca straciła tylko dwie bramki, wygrywając wszystko, co tylko mogła. Najważniejsze spotkania jednak dopiero przed nimi. Ze względu na odwołane mecze drużyna Leo Messiego rozegrała zaledwie dwa mecze, zdobywając w nich 6 punktów (bilans bramkowy 7:0), co pozwala na zajęcie w tabeli 7. miejsca. Sevilla plasuje się oczko niżej niż Barca. Zwycięzcy Ligi Europy w dwóch spotkaniach zdobyli 6 punktów. Tyle, że ich bilans bramkowy to 4:1. Pierwszy prawdziwy ligowy sprawdzian dla obu drużyn będzie miał jednak miejsce dopiero dziś.

Niedziela, 04 Października 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 FC Barcelona
Sevilla FC
pokaż statystyki
FC Barcelona
zpzzz
Sevilla FC
zrzzz
Ostatnia aktualizacja: 04.10.2020 o godz. 19:49:34
1.77
etoto
4.37
totolotek
5.20
totolotek
Niedziela, 04 Października 2020
21:00 FC Barcelona
Sevilla FC

W starciach bezpośrednich zespół Julena Lopetegui ostatnio nie wygrywał. W lutym 2019 po emocjonującym spotkaniu Barcelona zwyciężyła na wyjeździe 4:2. Hat tricka zaliczył wówczas Leo Messi, ostatnią bramkę strzelając w 93. minucie. Argentyńczyk ustalił też wynik spotkania na 4:0 w październiku 2019. Wówczas po awanturze w ostatnich minutach spotkaniach Barcelona kończyła mecz w dziewiątkę. W czerwcu 2020 na własnym boisku graczom Sevilli udało się natomiast wywalczyć bezbramkowy remis.

Barcelona wygrywała ostatnio w lidze z Celtą Vigo 3:0 i z Villarealem 4:0 oraz towarzysko – z CF Elche 1:0, z Gironą 3:1 i z Gimnastic de Tarragona 3:1. W tym czasie nie przegrała ani nawet nie zremisowała. Średnio podopieczni Ronalda Koemana trafiają do siatki rywala 2,8 razy na mecz, przeciętnie tracąc tylko 0,4 gola.

Sevilla w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przegrała tylko raz – w Superpucharze Europy z Bayernem Monachium 1:2. Poza tym odnosiła same zwycięstwa – ostatnio w lidze na własnym boisku z Levante 1:0 oraz na wyjeździe z Cadiz 3:1. Poza tym klub Alexa Vidali i Ivana Rakiticia wygrywał w spotkaniach towarzyskich z Athletic Bilbao 2:1 i 3:2 z Levante. Średnio strzela więc 2 bramki na mecz, tracąc 1,2.

Najwięcej triumfów w Lidze Europy odniosła FC Barcelona? Jeżeli tak sądzicie to mylicie się. Barcelona niemal zawsze gra w Lidze Mistrzów, odpadając na tyle późno, by nie kwalifikować się do Ligi Europy czy wcześniej – Pucharu UEFA. Sevilla natomiast od 2006 roku zwyciężała aż sześciokrotnie, stając się specjalistą od tych rozgrywek. Z sześciu finałów, w których uczestniczyła (2006, 2007, 2014, 2015, 2016, 2020) ani razu nie przegrała, poza tym zaliczając też serię 3 (!) zwycięstw z rzędu.

FC Sevilla to obecnie jeden z najlepszych zespołów nie tylko w Hiszpanii, ale i całej Europie. Chociaż w jej składzie brakuje może wielkich gwiazd, drużyna świetnie się rozumie i doskonale realizuje założenia trenera. Tyle, że Barcelona to coś więcej niż zespół. Leo Messi potrafi rozstrzygnąć mecz w pojedynkę. A nawet, jeżeli tego nie zrobi, tiki-taka może skutecznie zdekoncentrować rywala. Jeżeli stawiacie na Barcelonę, powinniście zainteresować się kursem ETOTO – 1.77 to naprawdę solidna stawka za triumf faworyta. Za wygraną Sevilli Fortuna jednak proponuje aż 4.70. Ja stawiam na remis, dzięki któremu można wzbogacić się w Totolotku o 378 zł (kurs 4.30), ale w tym meczu może zdarzyć się wszystko. Jedno jest pewne – ktokolwiek nie zwycięży, zasili w ten sposób konto graczy całkiem przyzwoitymi wygranymi!

Olympique Lyon – Olympique Marsylia 1, 1.74 ETOTO

Oba zespoły rozegrały do tej pory w lidze francuskiej 5 spotkań. Lyon zdobył w tym czasie 6 punktów, co przy bilansie bramkowym 6:4 daje mu w tej chwili 11. pozycję w Ligue 1. Oczko wyżej plasuje się Marsylia, z 8 punktami na koncie i bilansem 6:6. Obie drużyny mają jednak zdecydowanie większe ambicje. O ile poza konkurencją zdaje się być PSG, tak drugie miejsce wydaje się znajdować w zasięgu zarówno Lyonu jak i Marsylia. W tym meczu mogą one udowodnić, kto ma większe szanse, by się na nim znaleźć.

Niedziela, 04 Października 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Olympique Lyon
Olympique Marsylia
pokaż statystyki
Olympique Lyon
Olympique Marsylia
Ostatnia aktualizacja: 04.10.2020 o godz. 21:08:29
4.40
pzbuk
4.15
etoto
6.10
etoto
Niedziela, 04 Października 2020
21:00 Olympique Lyon
Olympique Marsylia

Starcia bezpośrednie przemawiają nieznacznie na korzyść Lyonu. Podopieczni Rudiego Garcii w maju 2019 rozbili przeciwnika na wyjeździe 3:0. W lutym 2020 zaliczyli natomiast w pucharze u siebie skromne 1:0. W międzyczasie w lidze w listopadzie 2019 Marsylii udało się zwyciężyć na własnym stadionie 2:1, nawet mimo czerwonej kartki dla Alvaro Gonzaleza w 64. minucie spotkania i niezłej grze Dembele – strzelca jedynej bramki dla Lyonu.

Marsylia gracz ostatnio w kratkę. W lidze zremisowała 1:1 z Metz i 1:1 z OSC Lille. Poza tym przegrała 0:2 z Saint-Etienne oraz wygrała z PSG 1:0 i ze Stade Brestois 3:2. Poza tym w spotkaniu towarzyskim pokonała VfB Stuttgart 1:0. Średnio zawodnicy tego zespołu zdobywają więc 1,4 bramki na mecz, tracąc w tym czasie 1,2.

W meczu PSG – Olympique Marsylia jeden gracz zostało ukarany czerwoną kartką? Jeżeli tak sądzicie to mylicie się. Pytanie jest zresztą przekorne – czerwona kartka w tym spotkanie się pojawiła. Tyle, że nie raz, a aż… pięć. Awantura w końcówce spotkania sprawiła, że PSG kończyło mecz w ósemkę, a Marsylia w dziewiątkę. W sumie na boisku znajdowało się więc wówczas zaledwie 17 zawodników. To najmniej, jeżeli chodzi o czołowe ligi Europy nie tylko w tym sezonie, ale i poprzednim.

Lyon ostatnio zaliczył aż 3 remisy. Było to 1:1 z Lorient, 0:0 z Nimes Olympique i 0:0 z Bordeaux. Poza tym zespół Garcii przegrał 1:2 z Montpellier i zwyciężył 4:1 z Dijonem. Wszystkie spotkania były rozegrane w ramach Ligue 1. Średnio zespół z Lyonu strzela ostatnio 1,2 gola na mecz, tracąc 0,8.

Kryzys formy da się zauważyć zarówno u Marsylczyków jak i piłkarzy Lyonu. Mimo to atut własnego boiska daje w tak wyrównanym spotkaniu znaczną przewagę gospodarzom. Lyon może rzadko ostatnio wygrywał, ale to wciąż zespół, który nie tak dawno był w stanie wygrać w Lidze Mistrzów z naszpikowanym gwiazdami Manchesterem City. W tym spotkaniu stawiam na nieznaczne zwycięstwo Olympique Lyonu. Jeżeli uważacie podobnie, skorzystajcie z oferty ETOTO – 1.74 za triumf półfinalisty Ligi Mistrzów to naprawdę dobra stawka.

FC Bayern Monachium – BSC Hertha Berlin, 1.17 TOTALbet

Po niebotycznej serii zwycięstw we wszelkich możliwych rozgrywkach Bayern w końcu przegrał. Porażka była o tyle bolesna, że poniesiona w starciu z przeciętnym Hoffenheim i to aż 1:4. W tym spotkaniu nie zagrał jednak Robert Lewandowski. W najbliższym meczu zagra już od pierwszej minuty. Możemy więc spodziewać nie tylko zwycięstwa Bayernu, ale i popisu polskiego supersnajpera. Nie dość bowiem, że Lewy jest głodny gry, to jeszcze Bawarczycy będą chcieli pokazać się kibicom z lepszej strony niż w ostatnim ligowym starciu. Ten mecz po prostu musi się zakończyć wysoką wygraną Bayernu.

Niedziela, 04 Października 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 Bayern Munchen
Hertha BSC
pokaż statystyki
Bayern Munchen
Hertha BSC
Ostatnia aktualizacja: 04.10.2020 o godz. 17:13:15
1.20
totalbet
10.00
totolotek
19.83
totolotek
Niedziela, 04 Października 2020
18:00 Bayern Munchen
Hertha BSC

Hertha zajmuje jak na razie 13. miejsce w lidze, po dwóch rozegranych meczach mając na koncie 3 punkty. Bayern ma taki sam dorobek punktowy, jednak lepszy bilans bramkowy (9:4 przy 5:4 Berlińczyków), dzięki czemu plasuje się oczko wyżej. To jednak dopiero początek rozgrywek, więc ciężko przywiązać do tej kolejności dużą wagę.

W spotkaniach bezpośrednich dwukrotnie zwyciężał ostatnio Bayern Monachium. W lutym 2020 4:0 i w lutym 2019 1:0. Jedynie w sierpniu 2019 Berlińczykom udało się wyszarpać w Bawarii niespodziewane 2:2. Warto jednak pamiętać, że Hertha z początku października 2020 to już zupełnie innym zespół niż ten sprzed pandemii. Władze klubu mają aspiracje, by powalczyć nie tylko o udział w europejskich pucharach, ale nawet wicemistrzostwo Niemiec. Na razie jednak wielkie ambicje raczej nie przekładają się na wyniki – Berlińczycy częściej rozczarowują niż zachwycają.

Bayern przegrał ostatnio raz – w lidze z 1899 Hoffenheim 1:4. Poza tym w Superpucharze Niemiec zwyciężał 3:2 z Borussią Dortmund, w Superpucharze Europy z Sevillą 2:1, w Bundeslidze 8:0 z Schalke 04 Gelsenkirchen oraz jeszcze w ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów 1:0 z Paris Saint-Germain. Średnio podopieczni Hansa-Dietera Flicka trafiają ostatnio do siatki rywali 3 razy na mecz, tracąc przeciętnie w tym czasie 0,8 bramki.

CASHBACK DO 500 PLN I DO 50 PLN NA START W SUPERBET!

Hertha mimo wielkich ambicji klubowych władz ma ostatnio na swoim koncie niemal same porażki. Berlińczykom udało się wygrać ostatnio tylko w lidze z Werderem Brema 4:1. Poza tym, również w lidze, przegrywali oni 1:3 z Eintrachtem Frankfurt, w pucharze 4:5 z Eintrachtem Braunschweig oraz w spotkaniach towarzyskich 0:2 z SV Hamburgerem i 0:4 z PSV Eindhoven. Średnio drużyna prowadzona przez Bruno Labbadię strzela ostatnio 1,8 bramki na mecz, traci natomiast przeciętnie aż 3.

Krzysztof Piątek nie zaaklimatyzował się w Herthcie i prawdopodobnie niedługo opuści klub. Być może starcie z Bayernem i Robertem Lewandowskim będzie jego ostatnim w barwach berlińskiego zespołu. Jednak nawet to nie jest pewne, bo słaba dyspozycja reprezentanta Polski sprawia, że jakiś czas temu wypadł on z łask Bruno Labbadii. Możemy więc nie doczekać się starcia dwóch najlepszych (przynajmniej do niedawna) polskich napastników. Ciężko jednak przypuszczać, że nawet gdyby do niego doszło, lepszy nie okazałby się Robert Lewandowski. Lewy to w chwili obecnej najlepszy piłkarz na świecie. Mecz z Hoffenheim dobitnie pokazał, jak wiele traci bez niego nawet tak klasowy zespół jak Bayern. Tym razem jednak Polaka w składzie nie zabraknie, więc Hertha raczej nie będzie miała wiele do powiedzenia. 1.17 od TOTALbet-u to niewiele, ale nie ma co się bukmacherom dziwić – to dobrze, że można za triumf Monachijczyków wygrać cokolwiek. A jeżeli chcecie wzmocnić kupon pewnym kursem – to jest oferta dla Was. Bo chociaż w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć, absolutnym cudem byłoby zwycięstwo Herthy. Ja stawiam na Bayern Monachium i Roberta Lewandowskiego. I jestem pewien, że nie skończy się na 1:0 czy 2:0 – w tym meczu padnie naprawdę dużo bramek!