LM: Lewy goni rekord Raula, a my gramy o 282 zł za triumf Królewskich

Pierwsza faza grupowa Ligi Mistrzów wkracza w decydującą fazę. Dzisiejsze mecze dla niektórych zespołów to być albo nie być w rozgrywkach. Inter Mediolan niespodziewanie w teoretycznie nie tak silnej grupie z Borussią M’gladbach, Szachtarem Donieck i Realem Madryt plasuje się na ostatniej pozycji. Dziś podopiecznych Comte czeka trudne zadanie – żeby zachować realne szanse na awans, muszą wygrać u siebie z dobrze dysponowanymi Królewskimi. Tyle, że zawodnicy Zinedine’a Zidane’a też nie znajdują się w komfortowej sytuacji. Wprawdzie w przypadku porażki nie stracą jeszcze szans nawet na awans z pierwszego miejsca, ale w kolejnych meczach znacznie skomplikuje im sytuację. Bukmacherzy typują minimalne zwycięstwo Interu, ale zarówno typ na gospodarzy jak i gości jest naprawdę wysoki. To może być jeden z najbardziej emocjonujących meczów w Lidze Mistrzów tej jesieni. A to wciąż nie koniec wrażeń na dziś – w Marsylii Olympique spisujący się jak na razie fatalnie (ani jednego zdobytego punktu) w meczu absolutnie ostatniej szansy (choć i tak iluzorycznej) zmierzy się z mogącym sobie utorować zwycięstwem drogę do awansu FC Porto. Kursy na oba zespoły są według bukmacherów niezwykle wyrównane – w każdym przypadku można zarobić ponad 200 zł. Nas być może jednak najbardziej będzie interesowało monachijskie starcie Bayernu z austriackim Red Bull Salzburgiem. Najlepszy klub na świecie nie powinien mieć większych problemów z pokonaniem dzisiejszych rywali. Ważniejsza wydaje się pogoń Roberta Lewandowskiego za Raulem Gonzalezem. Legendarny napastnik Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii zdobył w rozgrywkach Ligi Mistrzów łącznie 71 goli. Lewandowski 70 i jest na najlepszej drodze do tego, by w najbliższym meczu zrównać się w nim, a być może nawet wyprzedzić. Niemal każdy bukmacher oferuje zresztą możliwość obstawienia tego wydarzenia w swoich zakładach specjalnych. Poza tym możecie oglądać mecze na żywo na streamach u wybranych bukmacherów. Najpierw jednak zapoznajcie się z naszymi typami na dziś – tym razem zarobić można naprawdę dużo!

Inter Mediolan – Real Madryt 2, 3.20 Fortuna

Inter Mediolan zajmuje ostatnie miejsce w grupie, z dorobkiem 2 punktów. Nieco wyżej, bo na trzecim miejscu plasuje się Real Madryt. Drugie miejsce zajmuje niespodziewanie Szachtar Donieck (również 4 punkty), a pierwsze, co może dziwić jeszcze bardziej, Borussia M’gladbach.

Środa, 25 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Inter Mediolan
Real Madryt
pokaż statystyki
Inter Mediolan
zzzrr
Real Madryt
rzzzz
Ostatnia aktualizacja: 25.11.2020 o godz. 14:17:18
2.35
sts
3.80
etoto
3.30
etoto
Środa, 25 Listopada 2020
21:00 Inter Mediolan
Real Madryt

W spotkaniach bezpośrednich pomiędzy tymi zespołami pada ostatnio średnio 3,3 bramki. Jeszcze w lipcu padł remis 1:1, rok później natomiast Królewscy pewnie zwyciężyli 3:0. W listopadzie 2020 Real również wygrał, tyle, że 3:2.

Inter zwyciężał ostatnio dwukrotnie. Antonio Comte prowadził zespół do zwycięstw z Torino 4:2 w Serie A oraz 1:0 z Monzą towarzysko. Poza tym przegrywał z Realem Nadryt 2:3 w Lidze Mistrzów oraz dwukrotnie remisował w Serie A – 1:1 z Atalantą i 2:2 z Parmą. Średnio Inter strzela ostatnio 2 bramki na mecz, tracąc 1,6.

Zidane również dwukrotnie cieszył się ostatnio z triumfu swojej drużyny – właśnie w starciu z Interem w LM 3:2 oraz 4:1 z Huescą w LaLidze. Poza tym również w lidze przegrywał 1:4 z Valencią oraz dwukrotnie remisował – w rodzimych rozgrywkach 1:1 z Villarrealem i 2:2 z Borussią M’gladbach w europejskich pucharach. Średnio Królewscy zdobywają ostatnio 2,2 bramki na mecz, tracąc przeciętnie 2.

Inter stoi pod ścianą – aby nie pozostawić sobie już tylko iluzorycznych szans na awans, musi zwyciężyć. Tyle, że to może być naprawdę trudne zadanie – Królewscy zdają się prezentować ostatnio wyższą dyspozycję – szczególnie w ofensywie. Czy atut własnego boiska wystarczy Interowi do odniesienia triumfu? Obawiam się, że nie, dlatego w tym spotkaniu obstawiam triumf Realu Madryt. Fortuna proponuje za niego 3.20 czyli 282 zł, a to już suma, na której spokojnie można oprzeć samodzielny kupon.

Olympique Marsylia – FC Porto 2, 2.65 ETOTO

W tej grupie prowadzi zdecydowanie Manchester City – podopieczni Pepe Guardioli zgromadzili komplet 9 punktów i są o krok od zapewnienia sobie awansu. W tylko trochę gorszej sytuacji jest FC Porto – Portugalczycy zebrali do tej pory 6 oczek i również spodziewają się niedługo zagrać w kolejnym etapie rozgrywek. Olympiacos ma na koncie 3 punkty i znajduje się w trudnej sytuacji. Nie tak trudnej jednak jak Olympique Marsylia, która niespodziewanie nie zgromadziła do tej pory nawet punktu i aby pozostać w grze musi dzisiaj zwyciężyć. Nie będzie to jednak łatwe.

Środa, 25 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Olympique Marsylia
FC Porto
pokaż statystyki
Olympique Marsylia
rzpzz
FC Porto
pzzzz
Ostatnia aktualizacja: 25.11.2020 o godz. 14:34:48
3.10
etoto
3.35
etoto
2.60
etoto
Środa, 25 Listopada 2020
21:00 Olympique Marsylia
FC Porto

W bezpośrednich pojedynkach pomiędzy tymi zespołami częściej zwyciężało Porto (w 2003 1:0 czy w 2007 2:1). Było to jednak tak dawno, że z naszego punktu widzenia interesujące jest raczej tylko ostatnie spotkanie, w którym Portugalczycy pewnie triumfowali u siebie 3:0.

Olympique przegrywał ostatnio trzykrotnie – właśnie z FC Porto 0:3, z Manchesterem City 0:3 i z Olympiacosem 0:1 w Lidze Mistrzów. Wygrywał natomiast dwukrotnie w Ligue 1 – ze Strasburgiem 1:0 oraz Lorient również 1:0. Średnio francuski zespół zdobywa ostatnie zaledwie 0,4 bramki na mecz, traci natomiast aż 1,4.

BONUS 200% OD TWOJEGO PIERWSZEGO DEPOZYTU, AŻ DO 200 PLN W E-TOTO!

Porto zaliczyło ostatnio tylko jedną porażkę – w lidze portugalskiej 2:3 z Pacos de Ferreirą. Poza tym aż czterokrotnie wygrywało – w Lidze Mistrzów z Olympique Marsylią 3:0 oraz Olympiacosem 2:0, w Primeira Liga 3:1 z Portimonense oraz 2:0 w Taca de Portugal z Fabril Barreiro. Średnio zespół z Portugalii strzela ostatnio aż 2,4 bramki, tracąc w tym czasie tylko 0,6.

Chociaż liga francuska jest silniejsza niż portugalska, obecna forma FC Porto zdaje się być zdecydowanie wyższa. Poza tym Portugalczycy już raz udowodnili swoją wyższość nad Francuzami, wygrywając aż 3:0. Bukmacherzy są ostrożni, bardzo podobnie oceniając szanse obu drużyn, ale w mojej ocenie nawet atut własnego boiska i odpowiednia motywacja nie pomogą Marsylii odnieść triumfu. W tym spotkaniu stawiam na wyraźne zwycięstwo FC Porto. A, że ETOTO proponuje za triumf Portugalczyków kurs równy 2,65, jest się czym zainteresować!

Bayern Monachium – Red Bull Salzburg 1, 1.27 forBET

Bayern pewnie przewodzi grupie z dorobkiem 9 punktów. Drugie miejsce zajmuje Atletico Madryt (4 punkty), a trzecie Lokomotiv Moskwa z 2 oczkami na koncie. Tabelę zamyka Red Bull Salzburg, który zgromadził do tej pory tylko 1 punkt i wydaje się najsłabszym zespołem grupy.

Środa, 25 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Bayern Munchen
Red Bull Salzburg
pokaż statystyki
Bayern Munchen
zzzzz
Red Bull Salzburg
pzrpp
Ostatnia aktualizacja: 25.11.2020 o godz. 14:17:18
1.26
totalbet
8.25
etoto
11.00
efortuna
Środa, 25 Listopada 2020
21:00 Bayern Munchen
Red Bull Salzburg

W spotkaniach bezpośrednich pomiędzy tymi zespołami pada ostatnio średnio 5,5 bramki. W 2014 w spotkaniu towarzyskim Bawarczycy zwyciężyli 3:0, natomiast 3 tygodnie temu na wyjeździe 6:2. Robert Lewandowski trafiał wówczas do siatki dwukrotnie.

Salzburg nie radzi sobie ostatnio nawet w lidze austriackiej. Przegrał nie tylko w Lidze Mistrzów z Bayernem 2:6 oraz z Atletico Madryt 2:3, ale również w rodzimych rozgrywkach 1:3 z SK Sturm Graz i zaledwie zremisował z Rapidem Wiedeń 1:1. Jedyne zwycięstwo zespołu to 5:0 z WSG Swarovski Tyrol w austriackiej Bundeslidze. Średnio piłkarze z Salzburga strzelają ostatnio 2,2 bramki, tracąc w tym czasie 2,6.

Bayern zanotował ostatnio jedną wpadkę – zremisował w lidze z Werderem Brema 1:1. Poza tym czterokrotnie zwyciężał – z Borussią Dortmund 3:2, z FC Koln 1:0 w lidze niemieckiej oraz 2:1 z Lokomotivem i właśnie 6:2 z Red Bull Salzburg. Średnio zespół strzela ostatnio 2,8 bramki na mecz, tracąc przeciętnie 1,4.

Raul potrzebował na zdobycie 71 bramek mniej czasu niż Lewandowski? Jeżeli tak sądzicie to mylicie się. Hiszpański supersnajper zdobywał gole przez 15 sezonów, Lewy jedynie przez 10. Niezależnie od tego, czy stanie się to dziś czy później, ciężko przypuszczać, by polski napastnik nie przeskoczył w klasyfikacji Raula i zajął na liście wszech czasów trzecie miejsce, tuż za Messim i Ronaldo.

Pytanie, które powinniśmy sobie zadać przed tym pojedynkiem nie brzmi: Kto wygra mecz?, ale ile bramek strzeli Robert Lewandowski? Najlepszy piłkarz na świecie znajduje się w świetnej dyspozycji i jest na najlepszej drodze, by śrubować kolejne rekordy. Za postawienie na Bayern w ofercie forBET-u można wygrać wprawdzie niedużo – kurs wynosi tylko 1,27, ale to w końcu mecz, w którym mecz na własnym stadionie rozgrywa najlepszy klub na świecie. Z tej perspektywy potencjalna wygrana może się wydawać całkiem niemała – idealna na uzupełnienie kuponu.

 

Cristiano Ronaldo w meczu Juventus - Sassuolo.

LM: Ronaldo śrubuje rekord, a Manchester pała żądzą rewanżu

Tegoroczna Liga Mistrzów zgromadziła znacznie ciekawszy komplet drużyn niż ubiegłoroczna. W stawce pojawiają się szerzej nieznane zespoły z krajów, które do tej pory zadowalały się jedynie grą w Lidze Europy. Być może wpływ miała na to pandemia, przez którą część balansujących na granicy finansowej płynności klubów przeżyło bardzo poważny kryzys. Być może to jednak znak, że europejska piłka nożna staje się coraz mniej ekskluzywna, a stawka z roku na rok się wyrównuje. Jakby jednak nie było, dzięki temu mamy możliwość obejrzenia tak egzotycznych jeszcze niedawno starć jak te dzisiejsze – Manchesteru United (którego nikomu chyba przedstawiać nie trzeba) z tureckim Basaksehirem Istambuł i Juventusu Turyn z węgierskim TC Ferecvarosi. W obu meczach faworytami są gospodarze. Kursy na ich triumfy nie są wysokie. Więcej można wygrać chociażby za remis w tym pierwszym spotkaniu, jednak ciężko ukryć, że znacznie bezpieczniejsze wydaje się wytypowanie jako triumfatora zespołu teoretycznie lepszego. Nie znaczy to jednak, że dzisiejsze kursy stają się przez to nieinteresujące – świetnie sprawdzają się jako uzupełnienie kuponu. Postawienie na pewniaka to mniejszy zysk, ale też zdecydowanie mniejsze ryzyko. Poza tym można to potraktować jako inwestycję długofalową – obserwacja piłkarzy grających w tym meczu może zaowocować trafnym przewidywaniem wyników uzyskanych przez nich w następnych kolejkach. A poza tym warto pamiętać, że wiele z meczów, również w rozgrywkach w europejskich pucharach można oglądać na żywo poprzez streamy wybranych bukmacherów. A, że ciężko oprzeć się tak łakomemu kąskowi jak obejrzany na żywo mecz Manchesteru czy Juventusu, nawet, jeżeli poważnie zastanawiacie się nad obstawieniem tego spotkania, warto poświęcić czas na załadowanie streamu futbolu na najwyższym światowym poziomie.

Juventus Turyn – TC Ferencvarosi 1, 1.15 STS

Ferencvarosi zachowało już tylko iluzoryczne szanse na awans z grupy. Aby nie zakończyć udziału w Lidze Mistrzów na pierwszej fazie grupowej Węgrzy musieliby pokonać na wyjeździe Juventus i znacząco poprawić swój marny dorobek (1 punkt w 3 meczach, bilans bramkowy 4:11). Turyńczycy z kolei walczą o pierwsze miejsce w grupie z Barceloną (9 punktów). Na razie tracą do lidera 3 punkty. Zaledwie jedna przegrana w trzech meczach i dobry bilans bramkowy (6:3) pozwalają im jednak wierzyć w awans z pierwszego miejsca.

Wtorek, 24 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Juventus Turyn
Ferencvaros
pokaż statystyki
Juventus Turyn
Ferencvaros
rrrzp
Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 o godz. 20:58:44
1.16
efortuna
11.00
totalbet
25.00
totalbet
Wtorek, 24 Listopada 2020
21:00 Juventus Turyn
Ferencvaros

W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi drużynami Juventus pewnie zwyciężył na Węgrzech 4:1. Bramki dla Turyńczyków zdobywali Alvaro Morata (2), Paulo Dybala i gracz gospodarzy (Lasha Dvali, trafienie samobójcze). Honorowe trafienie dla Ferencvarosi zaliczył w końcówce spotkania Franck Boli.

Ferencvarosi radzi sobie ostatnio nieźle – przegrało tylko z Juventusem 1:4. Poza tym zremisowało w rodzimych rozgrywkach z MOL Fehervarem 1:1 oraz trzykrotnie wygrywało – z Mezokovesdem Zsory 3:0, z TC Bicskei 5:0 oraz z Budapesztem Honved 1:0. Średnio podopieczni Serhiya Rebrova zdobywają ostatnio 2,2 bramki, tracąc w tym czasie przeciętnie 1.

W tym spotkaniu Cristiano Ronaldo może zdobyć swoją 130. bramkę w Lidze Mistrzów? Jeżeli tak uważacie, mylicie się, choć… bardzo niewiele. Gola nr 130 portugalska legenda strzeliła już wprawdzie jakiś czas temu, ale to właśnie na tej bramce zatrzymał się póki co jego licznik. W meczu z Ferencvarosi gwiazdor Juventusu będzie mógł więc zdobyć gola nr 131… a być może 132 i 133. W tej kolejce na poprawienie bilansu teoretycznie szansę ma również goniący go Leo Messi – 118 goli (Argetyńczyk jednak najprawdopodobniej nie pojawi się dziś na boisku). Robert Lewandowski traci do tej dwójki sporo, ale z 70 golami na liście znajduje się na czwartym miejscu i może wkrótce prześcignąć Raula Gonzaleza (71 trafień).

Andrea Pirlo raczej nie ma się czego wstydzić. Prowadzone przez niego Juve przegrało tylko w Lidze Mistrzów z Barceloną 0:2. Poza tym wygrywało w Serie A ze Spezią oraz Cagliari 2:0 i w Europie z Ferencvarosi 4:1. Bilans zespołu uzupełnia korzystny remis z Lazio w Rzymie 1:1. Średnio Juventus zdobywa ostatnio 2,2 bramki na mecz, tracąc w tym czasie 1.

Juventus przystępuje do tego spotkania w prawie najsilniejszym składzie. Andrea Pirlo nie da pograć Buffonowi – w bramce stanie Wojciech Szczęsny. W linii defensywnej zobaczymy między innymi Danilo czy Cuadrado, w środku Arthura, a w ataku oczywiście Cristiano Ronaldo. Ferencvarosi skoncentruje się na drugiej linii – wyjściowe ustawienie zespołu to 4-5-1. Wykańczać akcje ma niezawodny w pierwszym meczu Franck Boli. I chociaż w lidze węgierskiej taktyka Rebrova najczęściej przynosi więcej niż dobre rezultaty, na Juventus to za mało. Nie będę silił się na oryginalność – w tym spotkaniu stawiam na Juve. 1.15 od STS to może niedużo, ale w tym pojedynku raczej nie ma co liczyć choćby na wyrównaną grę. A jako uzupełnienie kuponu ten kurs może się sprawdzić naprawdę nieźle.

Manchester United – Basaksehir Istambuł 1, 1.32 Betclic

Stawka w tej grupie jest znacznie bardziej wyrównana. Manchester wprawdzie prowadzi z 6 punktami na koncie (bilans 8:3), ale po piętach depcze mu RB Lipsk, mogący się pochwalić takim samym dorobkiem punktowym, ale znacznie gorszym bilansem – 4:6. Trzecie miejsce zajmuje niespodziewanie naszpikowany gwiazdami PSG. Paryżanie zgromadzili do tej pory w 3 meczach zaledwie 3 punkty (bilans 4:4). Na ostatnim miejscu w grupie śmierci znajdują się Turcy. Basaksehir to zespół, który w każdej innej grupie mógłby spokojnie walczyć o awans do następnej rundy. Tutaj jednak może być o to bardzo ciężko, choć z 3 punktami na koncie (bilans 2:5) piłkarze z Istambułu wciąż pozostają w grze.

Wtorek, 24 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Manchester United
İstanbul Başakşehir
pokaż statystyki
Manchester United
zrzrz
İstanbul Başakşehir
pzpzz
Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 o godz. 20:58:44
1.28
totalbet
6.75
etoto
13.00
etoto
Wtorek, 24 Listopada 2020
21:00 Manchester United
İstanbul Başakşehir

W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami dość niespodziewanie zwyciężył Basaksehir 2:1. Gracze z Istambułu oddali środek pola Manchesterowi i czekali na okazje do kontrataków. Taktyka ta poskutkowała dwoma bramkami zdobytymi przez Edina Visśćę i Dembę Ba już w pierwszej połowie. Manchester odpowiedział tylko trafieniem Anthonego Martiala i do przerwy było 2:1 dla Turków. Taki wynik utrzymał się już do końca spotkania i sensacja stała się faktem – Manchester wyjechał z Instambułu bez choćby punktu.

Ole Gunnar Solskjaer ma ostatnio powody do zmartwień. W pięciu meczach jego zespół przegrał dwukrotnie, właśnie z Basaksehirem 1:2 oraz 0:1 z Arsenalem w lidze. Wygrał za to z RB Lipskiem w LM aż 5:0 oraz w Premier League z Evertonem 3:1 oraz 1:0 z West Bromwich Albion. Średnio Czerwone Diabły zdobywają ostatnio 2 bramki na mecz, tracąc w tym czasie przeciętnie 0,8.

BONUS 200% OD TWOJEGO PIERWSZEGO DEPOZYTU, AŻ DO 200 PLN W E-TOTO!

Okan Buruk może się pochwalić podobnym bilansem co jego kolega po fachu z Manchesteru – Basaksehir przegrywał ostatnio dwukrotnie – z PSG w Lidze Mistrzów 0:2 oraz w tureckiej Super Lig 2:3. Poza tym wygrywał właśnie z Czerwonymi Diabłami 2:1 w Lidze Mistrzów oraz w rodzimych rozgrywkach 2:1 z Genclerbirligi i również 2:1 z Konyasporem. Średnio podopieczni Buruka strzelają ostatnio 1,6 bramki na mecz, tracąc przeciętnie 1,4.

ETOTO proponuje za remis 6.50. I wydaje się to całkiem niezłą stawką. Wprawdzie uważam, że Manchesterowi uda się przechylić bez większych problemów szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale trzeba pamiętać, że Turcy potrafią zaskakiwać, a Anglikom zdarzały się już podobne wpadki. Jeżeli wierzycie w podział punktów, oferta ETOTO jest najlepszym, co znajdziecie dzisiaj w internecie.

1.32 od Betclica za triumf Manchesteru nie wygląda może na pierwszy rzut oka na kurs specjalnie wysoki, ale to naprawdę uczciwa stawka za ten mecz – Anglicy pałają chęcią rewanżu na Turkach za bolesną porażkę w Istambule. Zagrają też w bardzo silnym składzie. Na boisku pojawią się między innymi David de Gea, Fred, Bruno Fernandes, Juan Mata i Anthony Martial. Turcy zagrają w ustawieniu 1-4-1-4. Swoją taktykę opierają na doświadczonych 34-letnim Mehmecie Topalu i o rok starszym Dembie Ba. Obaj są zawodnikami bardzo wysokimi, świetnie radzącymi sobie w pojedynkach 1 na 1. Ten pierwszy od wielu lat pokazuje, że potrafi zagrać kluczowe podanie i świetnie sprawdza się w kierowaniu defensywą, ten drugi zaś mimo stosunkowo słabego wyszkolenia technicznego nadrabia skutecznością w polu karnym. Turcy mogą zdobyć bramkę, ale ostatecznie ciężko mi przypuszczać, by podrażniony Manchester dał się zaskoczyć graczom z Istambułu drugi raz. Basaksehir dysponuje dobrym składem, a Buruk to naprawdę dobry szkoleniowiec. Tyle, że Manchester Solskjaera to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Dlatego w tym meczu stawiam na Czerwone Diabły.

 

LaLiga: Osłabiony Real Madryt pod ścianą! Gramy o 229 zł

Początek nowego sezonu wywrócił do góry nogami Laligę. Celta Vigo znajduje się w strefie spadkowej, Barcelona i Valencia okupują środek tabeli, Cadiz awansował do strefy europejskich pucharów, a prowadzi Real Sociedad. Można go porównać pod pewnym względami do polskiego Rakowa Częstochowa – to zespół solidny, ale wciąż radzący sobie niewspółmiernie dobrze w stosunku do składu, jakim dysponuje. Zaraz za graczami Sociedad znajduje się jednak Villarreal. To również pewna niespodzianka. Ich dzisiejszym rywalem będzie Real Madryt. Królewscy nie radzą sobie może w tym sezonie tak źle jak Barcelona, ale tracą dużo bramek nawet z teoretycznie słabszymi rywalami. Dodatkowo w chwili obecnej są osłabieni przez kilka kontuzji i zakażeń koronawirusem. Czy uda im się w związku z tym pokonać dziś na wyjeździe niezwykle równy Villarreal – zespół, który nie pamięta już, kiedy ostatnio raz przegrał? Mecz można obejrzeć również na żywo poprzez stream na stronach wybranych bukmacherów.

Villarreal – Real Madryt 1, 2.60 STS

W tabeli LaLigi sensacyjnie prowadzi po 9. kolejkach Real Sociedad. Podopieczni Imanola Alguacila Barrenetxea’y zgromadzili do tej pory 20 punkty. Dwa oczka mniej mają na koncie zawodnicy Villarrealu. Na ich dorobek składa się 5 uzyskanych do tej pory zwycięstw, 3 remisy i 1 porażka. Bilans bramkowy zespołu to 13:9. Na trzecim miejscu znajduje się Atletico Madryt (choć drużyna ma do rozegrania aż 2 zaległe mecze), a po piętach depcze mu właśnie Real Madryt. Królewscy zgromadzili do tej pory 16 punktów – 5 razy zwyciężając, 1 raz remisując i 2 razy przegrywając. Bilans bramkowy zespołu to 14:9. Jako, że Real ma do rozegrania jeden mecz więcej niż Villarreal, w przypadku zwycięstwa wyprzedzi swojego dzisiejszego rywala. Dopiero ósme miejsce zajmuje Barcelona, która odniosła już w tym sezonie 2 porażki, między innymi z Realem.

Sobota, 21 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
16:15 Villarreal CF
Real Madryt
pokaż statystyki
Villarreal CF
zppzp
Real Madryt
rzzzz
Ostatnia aktualizacja: 21.11.2020 o godz. 14:50:32
2.60
sts
3.68
efortuna
2.95
etoto
Sobota, 21 Listopada 2020
16:15 Villarreal CF
Real Madryt

Większych niespodzianek kadrowych w drużynie gospodarzy nie ma. Villareal zagra ustawieniem 4-3-3. Na bramce zespołu stanie najprawdopodobniej doświadczony Serjo Asenjo, który swoją drogą grał już w klubie z Madrytu. Tyle, że nie Realu, a Atletico. W linii obrony zobaczymy Alfonso Pedrazę, Pau Torresa, niezwykle doświadczonego Raula Albiola i Mario Gaspara. W drugiej linii pokaże się nam trzech piłkarzy – Manu Trigueros, Vicente Iborra i Dani Parejo – aktualnie jeden z najrówniejszych zawodników zespołu. Chociaż w klubie jest od sierpnia, zdążył już doskonale się zaaklimatyzować i wejść na poziom, na którym sama jego obecność na boisku dodaje pewności siebie innym zawodnikom. W ataku pojawi się natomiast trio – pracowity Moi Gomez, nadrabiający braki techniczne ambicją Paco Alcarer i doskonale wyszkolony technicznie Gerard Moreno. Poprzednie mecze pokazały, że ryzykowna taktyka z trzema napastnikami sprawdza się naprawdę dobrze. Być może stanie się tak również w rywalizacji z Realem Madryt. Unai Emery może nie ma tak wielkiego pola manewru jak Zinedine Zidane, ale znając klasę trenerską 49-letniego Hiszpana, każdy jego wybór z pewnością jest przemyślany.

Dani Parejo grał kiedyś w Realu Madryt? Jeżeli tak myślicie to macie rację. Ten 31-letni hiszpański pomocnik jest wychowankiem Realu Madryt Castilli. Stamtąd został 12 lat temu wypożyczony do Queens Park Rangers, po czym trafił właśnie do pierwszej kadry Realu. Nie szło mu tam jednak zbyt dobrze – zagrał w całym sezonie zaledwie w 5 meczach, nie zdobywając ani jednej bramki. Formę odbudował w Getafe, a potem przez lata święcił triumfy w Valencii, doczekując się w końcu nawet powołania do reprezentacji Hiszpanii (jako jeden z najstarszych debiutantów – miał wtedy prawie 30 lat). Od sierpnia jest graczem Villarrealu i jak zapowiada, epoka sukcesu jego samego i klubu dopiero się zaczęła.

Królewscy również zagrają ustawieniem 4-3-3. W bramce Realu pojawi się Thibaurt Curtois. W obronie zobaczymy natomiast Ferlanda Mendy’ego, Raphaela Varane’a, Nancho Fernandeza i Lucasa Vazqueza. Trzeba przyznać, że to w tym meczu chyba teoretycznie najsłabsza formacja Królewskich. Odczuwają oni bowiem brak dobrze dysponowanego Marcelo, Daniela Carvajala i przede wszystkim trzonu defensywy – Sergio Ramosa. W meczu Ligi Narodów legendarny już zawodnik doznał kontuzji ścięgna. Uraz udało się za to wyleczyć Varane’owi, którego występ też jeszcze niedawno stał pod znakiem zapytania. I to chyba jedyna dobra informacja, jeżeli chodzi o defensywę Realu. W drugiej linii pojawią się absolutni gwiazdorzy – Toni Kroos, Casemiro i Luka Modrić. Tych postaci nikomu przedstawiać nie trzeba. W ataku zobaczymy natomiast Marco Asensio, Viniciusa Juniora i Karima Benzemę. O ile Francuz znajduje się w świetnej dyspozycji, co pokazuje w niemal każdym meczu, w którym się pojawia, o tyle młody Vinicius Junior przeplata świetne występy naprawdę słabymi, a Asensio nie może z kolei odnaleźć formy już od dawna. Z tej perspektywy wystawienie aż trzech napastników, z których tylko jeden radzi sobie ostatnio dobrze może wydawać się ryzykowne, ale Zinedine Zidane robi to nie bez powodu. Być może zresztą uznał, że nawet słaby Asensio wciąż jest lepszy od zawodników z ławki rezerwowej. W składzie zapewne znalazłby się Luka Jović, ale serbski napastnik musi póki co pauzować z powodu zakażenia koronawirusem.

Ostatnie pojedynki pomiędzy tymi drużynami obfitowały w emocje. W maju 2019 na własnym boisku Real o włos wygrał 3:2. We wrześniu 2019 z kolei na boisku Villarrealu padł remis 2:2. W lipcu 2020 z kolei Królewscy w Madrycie zwyciężyli 2:1. Mecz wygrał im w zasadzie w pojedynkę Karim Benzema. Najpierw w 29. minucie strzelił pierwszą bramkę po asyście Modricia, a potem, w 77. dał Realowi po indywidualnej akcji bezpieczną przewagę. Villarreal jednak nie poddawał się i w 83. minucie spotkania ustalił rezultat spotkania na 1:2 (gola strzelił Vicente Iborra po asyście Gaspara). Do końca wynik nie uległ zmianie, chociaż goście zaciekle atakowali, a kontrujący Real zdobył w 96. minucie gola anulowanego (Asensio). Średnio w spotkaniach pomiędzy tymi drużynami padają ostatnio 4 bramki.

JEŻELI PIERWSZY KUPON NIE WEJDZIE OTRZYMASZ ZWROT KASY W BETCLIC

Real przegrał ostatnio tylko raz. Za to wysoko – aż 1:4 z Valencią. Poza tym wygrywał z Interem 3:2 w Lidze Mistrzów oraz z Huescą 4:1 i Barceloną 3:1 w lidze. Szczególnie zwycięstwo z katalońskim rywalem na wyjeździe było niezwykle cenne w kontekście rozgrywek o mistrzostwo Hiszpanii. Bilans Królewskich uzupełnia remis z Borussią M’gladbach 2:2 w Lidze Mistrzów. Średnio Real strzela ostatnio 2,6 bramki, tracąc aż 2.

Villarreal zapomniał już, jak smakuje porażka. Ostatnio podopieczni Emery’ego raz zremisowali – z Cadiz 0:0 w LaLidze, a poza tym wygrywali czterokrotnie. W Lidze Europy 4:0 z Maccabi Tel Aviv oraz Karabachem Agdam 3:1 oraz w rozgrywkach hiszpańskiej ekstraklasy z Realem Valladolid 2:0 i Getafe 3:1. Średnio zespół zdobywa ostatnio 2,4 bramki, tracąc tylko 0,4. Trzeba jednak podkreślić, że w ostatnim czasie Villarrealowi przyszło się mierzyć ze znacznie słabszymi przeciwnikami niż Królewskim.

BONUS 200% OD TWOJEGO PIERWSZEGO DEPOZYTU, AŻ DO 200 PLN W E-TOTO!

 ETOTO proponuje za zwycięstwo Królewskich aż 2.90. Większość bukmacherów jest jednak bardziej ostrożna i ocenia szanse obu zespołów mniej więcej tak samo. Fortuna proponuje za remis aż 3.74 i to naprawdę bardzo dobra oferta – w starciu tak silnych drużyn zawsze możliwy jest przecież wyrównany pojedynek zakończony podziałem punktów. Zakłady specjalne tradycyjnie najbardziej powinny zainteresować w ofercie Betclica. To, co przyciąga jednak moją uwagę najbardziej to typ STS-u, który za triumf Villarrealu proponuje aż 2.60 czyli 229 zł. Osobiście skłaniałbym się ku właśnie takiemu wynikowi. Villarreal gra niezwykle równo, uważnie w obronie i skutecznie w ataku. Poza tym nie przegrywa meczów – Unai Emery nie szarżuje, elastycznie dopasowując taktykę do wydarzeń na boisku. Real z kolei nawet mimo osłabienia zawsze stara się grać efektownie. I nie zawsze przekłada się to na efektywność. Poza linią pomocy w zasadzie żadna formacja Królewskich nie jest wystarczająco silna, by wskoczyć na swój najwyższy poziom. Kompletnie przetrzebiona została defensywa. Trzon zespołu, jakim był Sergio Ramos na razie nie pojawi się na boisku. Uraz może też utrudnić efektywną grę Varane’owi. W ataku z kolei osamotniony Benzema może nie wystarczyć, by zaskoczyć szczelną defensywę Villarrealu. Dlatego moim zdaniem wykorzystujący dobrą atmosferę w zespole i atut własnego boiska gospodarze wygrają ten mecz. Co nie zmienia faktu, że z pewnością będzie co oglądać – dlatego nie tylko obstawiajcie, ale i oglądajcie mecz na żywo poprzez streamy! Nie pożałujecie.

Kolejny dzień z Ligą Narodów, dziś gramy o aż 872 zł!

Liga Narodów zmierza ku końcowi. Na ostatniej prostej na rywalizujące w niej reprezentacje czekają starcia o pierwsze i ostatnie miejsce. Niemal połowa drużyn bije się jeszcze o awans, niemal połowa zaś ucieka zaś przed spadkiem do niższej dywizji – zaledwie w kilku grupach sytuacja jest już kompletnie klarowna. Jak gdyby emocji było mało, mecze rozgrywane na żywo można zobaczyć w streamach niektórych z bukmacherów. W najbardziej wyrównanym meczu Serbowie zmierzą się u siebie z Rosjanami. Chociaż to zawodnicy ze Wschodu grają ostatnio lepiej, atut własnego boiska graczy z Bałkanów sprawia, że szanse obu zespołów się wyrównują. Średnia kursu u różnych bukmacherów różni się zaledwie kilkoma groszami. Tak naprawdę nikt nie jest w stanie w tym meczu wskazać faworyta, co sprawia, że możemy zarobić zarówno w jednym jak i drugim przypadku ok. 250 zł (plus minus, w zależności od oferty). Norwegowie pojechali do Austrii, by podjąć tam świetnie dysponowanych gospodarzy. Chociaż ich szanse bukmacherzy oceniają jako iluzoryczne, warto zainteresować się tym kursem – na triumfie Skandynawów można zarobić niemal 900 zł! Z kolei Czesi zmierzą się z najsłabszym zespołem swojej grupy – Słowacją. Ci pierwsi walczą o awans do wyższej dywizji, ci drudzy – o to, by nie spaść do niższej. Chociaż bezsprzecznymi faworytami są gospodarze, nie należy przekreślać całkiem szans ambitnych Słowaków. Ta środa zapowiada się na niezwykle ciekawy dzień rywalizacji na arenie międzynarodowej.

Serbia – Rosja 2, 3.10 ETOTO

Rosjanie są przed ostatnim meczem grupowym w bardzo dobrej sytuacji wyjściowej. Wystarczy, że wygrają ze słabą w tych rozgrywkach Serbią, nie tracąc zbyt wielu bramek. Mogą też liczyć na potknięcie Węgrów mierzących się z silnymi Turkami. Zresztą teoretyczne szanse na awans mają też ci ostatni – tyle, że musieliby wygrać sami i liczyć na porażkę Rosjan. Choć jest to możliwe, podopieczni Czerczesowa znajdują się aktualnie w tak dobrej dyspozycji, że z pewnością łatwo nie oddadzą pierwszego miejsca w grupie (i awansu do wyższej dywizji).

Środa, 18 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Serbia
Rosja
pokaż statystyki
Serbia
pzpzr
Rosja
ppprz
Ostatnia aktualizacja: 18.11.2020 o godz. 20:24:40
3.05
sts
3.50
etoto
2.80
betclic
Środa, 18 Listopada 2020
20:45 Serbia
Rosja

Ostatnio w spotkaniach pomiędzy obiema drużynami pada średnio 2,25 bramki. Tyle, że tylko dwa mecze zostały rozegrane niedawno. Jeszcze w sierpniu 2011 Rosja zwyciężyła 1:0. W listopadzie 2013 padł remis 1:1. W czerwcu 2016 Serbowie zremisowali u siebie 1:1, natomiast we wrześniu 2020 na własnym boisku Rosjanie wygrali aż 3:1. Od wielu lat nie przegrali więc ze swoimi dzisiejszymi rywalami.

Serbowie radzą sobie ostatnio słabo. Ostatnio wygrali zaledwie raz – z Norwegią 2:1. Poza tym przegrywali 0:1 z Węgrami i 1:1 ze Szkocją (po karnych) oraz zremisowali z Węgrami 1:1 i z Turcją 2:2. Średnio zdobywają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracąc 1,4.

Rosjanie w ostatnich pięciu spotkaniach nie zwyciężyli ani razu. Chociaż grają konsekwentny, mogący się podobać futbol, przegrali 2:3 z Turcją oraz 1:2 ze Szwecją oraz aż trzykrotnie zremisowali – 0:0 z Mołdawią, 0:0 z Węgrami i 1:1 z Turcją. Średnio strzelają ostatnio 0,8 bramki na mecz, tracąc 1,2.

Wyniki obu zespołów nie napawają ich kibiców optymizmem. Gra Rosjan zdaje się być jednak zwyczajnie lepiej poukładana. Większą wartość mają też zawodnicy grający właśnie w tej reprezentacji. Dlatego w tym meczu stawiam na Rosję. A, że ETOTO proponuje kurs o wartości aż 3.10, warto dołączyć do go swojego kuponu!

Austria – Norwegia 2, 9.70 Fortuna

Norwedzy najpewniej wygraliby tę grupę, gdyby nie koronawirus, którego zdiagnozowano u jednego z obrońców reprezentacji. Nie dość, że przez to nierozegrane spotkanie z Rumunią uznane zostanie za walkower to jeszcze w meczu z Austrią będą oni musieli wystawić drugi skład (i to wliczając rezerwowych z pierwszej drużyny). Dlatego też kurs na triumf gości jest w tym meczu bardzo wysoki – Fortuna proponuje aż 9.70!

Środa, 18 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Austria
Norwegia
pokaż statystyki
Austria
zzzzp
Norwegia
zzzzr
Ostatnia aktualizacja: 18.11.2020 o godz. 20:24:40
5.60
betclic
11.00
betclic
10.09
ewinner
Środa, 18 Listopada 2020
20:45 Austria
Norwegia

W ostatnim meczu rozegranym pomiędzy obiema reprezentacjami zwyciężyła Austria 2:1. Bramki zdobywali wówczas Haaland dla Skandynawów oraz Sabitzer i Gregoritsch dla ich rywali.

Nie licząc spotkania z Rumunią na wyjeździe, Norwegowie wygrywali ostatnio trzykrotnie – 1:0 z Irlandią Północną w Skandynawii, 4:0 z Rumunią u siebie oraz 5:1 z Irlandią Północną na Wyspach. Poza tym przegrali 1:2 z Serbią oraz 1:2 z Austrią. Średnio zdobywają ostatnio 2,4 bramki na mecz, tracąc przeciętnie 1.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

Austria wygrała wszystkie ostatnie mecze. Z Irlandią Północną 1:0 na wyjeździe oraz 2:1 u siebie, z Rumunią 1:0, z Grecją 2:1 oraz z Luksemburgiem 3:0. Średnio zdobywa ona ostatnio 1,8 bramki na mecz, tracąc tylko 0,4.

W meczu zagra najlepszy napastnik Norwegii? Jak zapewne się domyślacie – tak się nie stanie. Haaland, bo o nim rzecz jasna mowa, również znalazł się w gronie zawodników, którzy zostali wysłani na przymusową kwarantannę. Jego absencja to nie tylko problem dla reprezentacji, ale również klubu norweskiego młodziana – Borussia Dortmund w najbliższym czasie również będzie musiała sobie radzić bez swojego najskuteczniejszego snajpera.

Pierwszy skład Norwegii miałby w tym meczu ogromne szanse. Drugi – niewielkie. Tyle, że paradoksalnie może to być również atut gości. Austriacy kompletnie nie wiedzą, czego się po nich spodziewać, a Skandynawowie będą chcieli za wszelką cenę udowodnić, że stać ich na walkę o coś więcej niż sporadyczne powołania jako rezerwowi. Dlatego 872 zł, które proponuje Fortuna wcale nie jest tak nierealne do wygrania. Oczywiście to zakład ryzykowny, ale wcale nie zdziwię się, jeżeli w tym meczu lepsi okażą się Norwedzy.

Czechy – Słowacja 1, 1.52 eWinner

Czesi walczą o zwycięstwo w grupie ze Szkotami. Może to być jednak bardzo trudne do realizacji, bo nawet, jeżeli wygrają, muszą liczyć na porażkę swoich rywali z Izraelem. Przede wszystkim jednak takie łatwe może nie być nawet ogranie Słowaków – chociaż zdobyli oni w rozgrywkach do tej pory tylko 4 punkty, kilkukrotnie pokazali, że grać w piłkę potrafią.

Środa, 18 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Czechy
Słowacja
pokaż statystyki
Czechy
pzpzp
Słowacja
rrrzr
Ostatnia aktualizacja: 18.11.2020 o godz. 20:24:40
4.50
betclic
6.60
betclic
7.60
efortuna
Środa, 18 Listopada 2020
20:45 Czechy
Słowacja

Słowacy wygrali ostatni raz z Czechami w 2015. Wówczas padł wynik 1:0. Potem za każdym razem lepsi okazywali się jednak ich sąsiedzi. W październiku 2018 wygrali oni 2:1, w listopadzie tego samego roku 1:0, a we wrześniu 2020 3:1. Średnio w spotkaniach obu drużyn pada 2.25 bramki.

Czechy wygrywały ostatnio trzykrotnie – z Cyprem 2:1, z Izraelem na wyjeździe 2:1 oraz u siebie 1:0. Poza tym dwukrotnie przegrywały – 0:1 z Niemcami oraz 0:1 ze Szkocją. Średnio zdobywają oni ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie 0,8.

Słowacy wygrywali ostatnio trzykrotnie – z Irlandią… 0:0 (po karnych), 2:1 z Irlandią Północną oraz 1:0 ze Szkocją u siebie. Poza tym dwukrotnie przegrywali – 2:3 z Izraelem oraz 0:1 ze Szkocją na wyjeździe. Średnio zdobywają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc tyle samo.

Słowacy to solidny, równy zespół. Czesi jednak grają u siebie. Poza tym są bardzo zmotywowani – wciąż rywalizują o awans do wyższej dywizji. Słowacy natomiast mogą spaść nawet w wypadku wygranej. Chociaż w tej grupie wszystko może się wydarzyć, stawiam na gospodarzy. Jeden z bukmacherów, eWinner proponuje za ich zwycięstwo 1.52 i to naprawdę dobra stawka.

Z OSTATNIEJ CHWILI

Niesamowicie korzystną ofertę dotyczącą spotkania przedstawił w ostatniej chwili Betclic. Według tego bukmachera zdecydowanie większe szanse na sukces mają Słowacy. Z tego względu kurs na Czechów wzrósł aż do 4.40! Chociaż pojawiające się doniesienia o kłopotach naszych południowych sąsiadów nie zostały uwzględnione przez innych bukmacherów, w Betclicu można wygrać za ich triumf aż 400 zł!

JEŻELI PIERWSZY KUPON NIE WEJDZIE OTRZYMASZ ZWROT KASY W BETCLIC

Liga Narodów: Norwegia pokonana przez epidemię, a my gramy o 260 zł

Po serii meczów towarzyskich czekają na nas emocje związane z rozgrywkami Ligi Narodów. Sytuacja w większości grup staje się coraz bardziej napięta, a dzisiejsze spotkania mogą mieć decydujący wpływ na układ w kilku tabelach, w końcu ta niedziela dla wielu reprezentacji jest ostatnim dniem rozgrywek.  Kolejność może mieć duże znaczenie w kontekście rankingu FIFA. Cztery najlepsze zespoły z Dywizji A awansują też do turnieju finałowego, który odbędzie się latem przyszłego roku. Kilka zespołów walczy o utrzymanie w dywizji, dla innych to natomiast szansa na awans. W każdym przypadku jednak emocji nie brakuje. W jednych  z najciekawszych wieczornych spotkań zmierzą się  Turcy z Rosjanami. Gospodarze walczą o zwycięstwo i awans do wyższej dywizji, goście natomiast już głównie o utrzymanie bezpiecznej przewagi nad ostatnią w grupie Serbią. Czesi z kolei podejmą u siebie Izrael. To spotkanie ma wymiar głównie prestiżowy, ale z pewnością nie zabraknie w nich emocji. Chociaż grupę prawie na pewno wygrała Szkocja, Izrael i Czechy będą do ostatniej minuty walczyć o jak największą zdobycz punktową, chcąc pokazać, że stać ich w przyszłości na awans. A jeżeli Słowacy sprawią niespodziankę i pokonają Szkotów, być może stanie któraś z tych drużyn powalczy nawet o pierwsze miejsce w tabeli. Bardzo ciekawy mecz szykował się w Norwegii, ale zgodnie z informacją z ostatniej chwili spotkanie zostało odwołane z powodu zakażenia koronawirusem jednego z zawodników gospodarzy. Wobec tego Rumunia dość niespodziewanie staje przed dużą szansą na awans. Skandynawowie natomiast mogą ją stracić – w grze jest jeszcze w końcu prowadząca Austria. Bez szans pozostanie w tej grupie już tylko Irlandia Północna.

Turcja – Rosja 2, 2.95 forBET

Rosjanie prowadzą w grupie z dorobkiem 8 punktów. Udało im się do tej pory wygrać dwukrotnie i tyle samo razy zremisować. Bilans bramkowy zespołu to 7:4. Drugie miejsce zajmują Węgrzy, zgromadziwszy 7 oczek (4:3). Turcy plasują się w chwili obecnej na trzecim miejscu. 3 punkty nie pozwalają realnie myśleć o awansie do wyższej dywizji. Gospodarze musieli wygrać dwa ostatnie spotkania i liczyć na bardzo korzystne rozstrzygnięcia w starciach pomiędzy ich rywalami. Nie pomaga im tez ujemny bilans bramkowy – 3:4. Ostatnie miejsce w grupie dość niespodziewanie zajmuje Serbia – zespołowi z Bałkanów udało się zgromadzić zaledwie 2 punkty (bilans 3:6).

Niedziela, 15 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 Turcja
Rosja
pokaż statystyki
Turcja
zrrzr
Rosja
ppprz
Ostatnia aktualizacja: 15.11.2020 o godz. 17:53:41
2.70
sts
3.25
etoto
3.15
iforbet
Niedziela, 15 Listopada 2020
18:00 Turcja
Rosja

Turcy grali ostatnio z Rosjanami naprawdę często. W ciągu trochę ponad 2 lat były to aż 4 spotkania. W czerwcu 2018 w spotkaniu towarzyskim rozegranym w Rosji padł remis 1:1. We wrześniu 2018 w Lidze Narodów w Turcji lepsi okazali się goście, zwyciężając 2:1. Ponownie wygrali oni na własnym boisku w tych samych rozgrywkach w październiku 2018 – tym razem mecz zakończył się wynikiem 2:0. W październiku 2020 natomiast w Rosji padł remis 1:1. Bramki strzelali wówczas Kenan Karaman (Turcja) i Anton Miranczuk (Rosja).

Stanisław Czerczesov poprowadził ostatnio swój zespół do aż trzech remisów z rzędu – z Turcją 1:1, z Węgrami 0:0 oraz również 0:0 z Mołdawią. Poza tym Rosjanie wygrywali z Węgrami 3:2 oraz przegrywali ze Szwecją 1:2. Średnio zdobywają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie dokładnie tyle samo.

Senol Gunes jest specjalistą od remisów. W ostatnich 5 meczach Turków taki wynik padał… 5 razy. Na początku Turcja zremisowała z Serbią 0:0, potem z Niemcami 3:3, z Rosją 1:1, z Serbią 2:2 i na końcu kilka dni temu 3:3 w towarzyskim starciu z Chorwacją. Ostatnio podopieczni Gunesa zdobywają średnio 1,8 bramki na mecz, tracąc przeciętnie tyle samo.

Turcy są pod ścianą, ale ich obecna dyspozycja nie pozwala marzyć o łatwym zwycięstwie. Chociaż mają przewagę własnego boiska, znacznie lepiej zdają się grać ostatnio Rosjanie. Dobrze wspominający pracę w Polsce Czerczesov wie, że może dziś zapewnić swojej drużynie awans do wyższej dywizji. I sądzę, że ta sztuka mu się uda. A, że forBET proponuje za triumf Rosjan aż 260 zł, to zdecydowanie kurs, którym warto się zainteresować.

Czechy – Izreael 1, 1.57 ETOTO

W grupie zdecydowanie prowadzi Szkocja, z dorobkiem aż 10 punktów zdobytych w 4 meczach. Wyspiarze tylko raz zremisowali, wszystkie pozostałe pojedynki kończąc zwycięstwem. Czesi zgromadzili do tej pory 6 oczek, a ich bilans bramkowy to 6:5. Wyprzedzają trzeci Izrael o jeden punkt (bilans 6:6). Na ostatnim miejscu w grupie, już bez szans na awans, plasuje się Słowacja. Nasi południowi sąsiedzi mają na koncie tylko 1 punkt i stracili już nawet matematyczne szanse na awans.

Niedziela, 15 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Czechy
Izrael
pokaż statystyki
Czechy
pzpzp
Izrael
ppzr
Ostatnia aktualizacja: 15.11.2020 o godz. 19:56:27
1.72
betclic
4.05
etoto
5.70
efortuna
Niedziela, 15 Listopada 2020
20:45 Czechy
Izrael

Oba zespoły zmierzyły się ze sobą ostatnio dwukrotnie. Za każdym razem górą byli nasi południowi sąsiedzi. Jeszcze w maju 2012 w meczu towarzyskim Czesi zwyciężyli u siebie 2:1, natomiast w październiku 2020 2:1 na wyjeździe. Bramki zdobywali wówczas Eran Zahavi dla gospodarzy oraz Matej Vydra i Joel Abu Hanna (trafienie samobójcze) dla gości. Średnio w spotkaniach pomiędzy tymi zespołami padają ostatnio trzy bramki.

Czesi trzykrotnie ostatnio przegrywali – z Niemcami 0:1 oraz dwukrotnie ze Szkocją – u siebie 1:2 oraz na wyjeździe 0:1. Poza tym wygrywali na wyjeździe z Izraelem 2:1 oraz z Cyprem 2:1 w meczu towarzyskim. Średnio zdobywają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie 1,2.

Izrael odniósł ostatnio tylko jedno zwycięstwo – 3:2 ze Słowacją. Poza tym dwukrotnie przegrywał – 1:2 z Czechami oraz po rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry padł remis 0:0 ze Szkocją i dwukrotnie remisował – 1:1 ze Słowacją oraz 1:1 znów ze Szkocją. Średnio podopieczni Williego Ruttensteinera strzelają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracąc w tym czasie tyle samo.

BONUS 200% OD TWOJEGO PIERWSZEGO DEPOZYTU, AŻ DO 200 PLN W E-TOTO!

Czesi nie są może zespołem grającym tak efektowną i co ważniejsze efektywną piłkę jak wówczas, gdy prym w kadrze wiedli Pavel Nedved i Thomas Rosicky, ale to wciąż solidna drużyna. Może nie na miarę zwycięstw w Dywizji A, ale już będącą jednym z silniejszych zespołów Dywizji B. Zwycięstwo z Izraelem powinno być więc dla podopiecznych Jaroslava Silhavyego formalnością. ETOTO proponuje za triumf Czechów 1.57 i to naprawdę uczciwa stawka.

Rumunia – Norwegia 1, 3.40 STS

Niestety zaplanowany na dziś mecz nie dojdzie do skutku. U obrońcy Norwegów Omara Elabdellaouiego wykryto koronawirusa. Dlatego zgodnie z przepisami cały zespół musi się udać na kwarantannę. Spotkanie zostało odwołane w sobotę wieczorem. Wszystkie kursy również są w związku z tym nieaktualne.

Niedziela, 15 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Rumunia
Norwegia
pokaż statystyki
Rumunia
zzzzr
Norwegia
zzzzr
Ostatnia aktualizacja: 15.11.2020 o godz. 02:22:22
3.40
sts
3.65
etoto
2.30
etoto
Niedziela, 15 Listopada 2020
20:45 Rumunia
Norwegia

Sprawa jest o tyle poważna, że Norwedzy stracą cenne punkty. Według komentatorów mogą oni nawet przez to pożegnać się z szansami awansu na mistrzostwa świata. Sytuacja wzbudza kontrowersje głównie ze względu na fakt, że wszyscy piłkarze norweskiej kadry przeszli testy na koronawirusa. Każdy z nich, poza wspomnianym Omarem Elabdellaouim, okazał się niezakażony. Testy przeprowadzono w  sumie aż czterokrotnie, aby uzyskać stuprocentową pewność. Norweskie władze, podobnie jak FIFA, pozostają jednak nieugięte – kadra nie może wystąpić w meczu i musi udać się na kwarantannę.

Kwarantanna drużyny będzie trwać 14 dni? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Rząd norweski jest w tym względzie łagodniejszy niż wiele innych. Przymusowa izolacja trwa „tylko” 10 dni. Nie znaczy to jednak, że sportowcy mają łatwiej – jest ona nieunikniona nawet w sytuacji, kiedy każdy z zawodników i członków sztabu szkoleniowego przeszedł kilkukrotnie test na obecność koronawirusa.

Organizatorzy Ligi Narodów jeszcze nie zdecydowali, jak rozwiązać ten problem, jednak najprawdopodobniej spotkanie nie zostanie przełożone i zostanie wpisane jako walkower. Z trzech punktów będą się więc cieszyć Rumuni. Szkoda, bo to mogło być naprawdę ciekawe piłkarskie widowisko. A tak zwycięzcą w gruncie rzeczy kolejny raz okazał się nie któryś z rywalizujących w grupie zespołów, a koronawirus.

Wyspy Brytyjskie grają towarzysko, a my walczymy aż o 401 zł!

Chociaż niektóre z narodów składających się na Wielką Brytanię to w gruncie rzeczy obszary wielkości polskiego województwa, w europejskiej piłce poczynają sobie przynajmniej przyzwoicie. Anglia to oczywiście od lat jedna z najlepszych reprezentacji na świecie, Szkocja zgłasza akces do rywalizacji na najważniejszych imprezach od dawna, Walia nawet bez Garetha Bale na boisku radzi sobie bardzo dobrze, a ostatnio do grona europejskich średniaków mogących ukąsić największych potentatów dołączyła Irlandia Północna. Tak naprawdę żadna z reprezentacji Wyspiarzy nie jest chłopcem do bicia (chyba, że wliczyć Szetlandy, które jednak nie rywalizują na arenie międzynarodowej). Dobre lata przeżywa też sąsiad Wielkiej Brytanii – Irlandia. Dziś zmierzy się właśnie z Anglią. Chociaż to oczywiście Synowie Albionu są w tym starciu zdecydowanymi faworytami, nie należy z założenia przekreślać szans Chłopców w zieleni. Ostatnio może Irlandczycy nie radzili sobie najlepiej, ale też nie stracili więcej niż jednej bramki w jednym meczu od ponad roku. Defensywnie ustawiona Zielona Armia może skutecznie opierać się zmasowanym atakom Anglików, którzy nie zawsze dobrze czują się w meczu, w którym przeciwnik nie chce prowadzić otwartej gry. Walia z kolei zmierzy się z USA. Chociaż jeszcze kilka lat temu każdy bukmacher postawiłby w ciemno na Amerykanów, dziś na faworyta wyrastają piłkarze z Wysp Brytyjskich. Smoki poczyniły bardzo duży postęp, plasując się zresztą aktualnie na 20. miejscu w rankingu FIFA i 20. w klasyfikacji Elo. Jankesi również zajmują w nich wysoką pozycję (odpowiednio 22. w FIFA i 37. w Elo), ale ich obecna dyspozycja pozostawia sporo do życzenia. Dzięki temu jednak to może być najciekawsze spotkanie dzisiejszej serii meczów towarzyskich!

Anglia – Irlandia 0, 4.55 Fortuna

W rankingu FIFA Irlandia zajmuje dopiero 36. miejsce. W Elo natomiast całkiem niezłe 27. Anglicy według FIFY plasują się aktualnie na 4. pozycji na świecie. Nieco gorzej spisują się w Elo, gdzie wypadli poza pierwszą dziesiątkę (11. miejsce). Na nic jednak rankingi, gdy przychodzi do realnej boiskowej rywalizacji. Praktyka pokazuje, że szczególnie klasyfikacja FIFY bardzo często nie oddaje faktycznej dyspozycji reprezentacji. Szczególnie ze względu na fakt, że bierze pod uwagę wyniki uzyskane wiele miesięcy wcześniej, często przed zmianą selekcjonera czy po kompletnej rekonstrukcji kadry.

Czwartek, 12 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Anglia
Irlandia
pokaż statystyki
Anglia
zrzzz
Irlandia
ppzrr
Ostatnia aktualizacja: 12.11.2020 o godz. 19:53:22
1.47
totalbet
4.70
betclic
9.30
efortuna
Czwartek, 12 Listopada 2020
21:00 Anglia
Irlandia

W ostatnich latach oba zespoły mierzyły się ze sobą dwukrotnie. Co ciekawe, w obu przypadkach spotkania nie zakończyły się wyłonieniem zwycięzcy. W czerwcu 2015 w meczu towarzyskim rozegranym w Irlandii padł bezbramkowy remis. Dwa lata wcześniej w podobnej formule oba zespoły spotkały się w Anglii. Wówczas również padł remis, tyle, że bramkowy – 1:1. Gola dla gospodarzy zdobył dzisiejszy szkoleniowiec Chelsea Frank Lampard. Dla Irlandii trafił natomiast Shane Long, dziś grający w Southampton.

Ranking Elo to oficjalny ranking męskich reprezentacji piłkarskich? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Oficjalnym rankingiem jest w tym przypadku klasyfikacja FIFA. W przypadku reprezentacji kobiecych faktycznie stosuje się jednak ranking Elo, który wydaje się bardziej miarodajny. W męskiej piłce póki co jest on jednak bardziej ciekawostką, bardzo rzadko wykorzystywaną do budowania drabinek nawet w przypadku bardzo małych turniejów. Co ciekawe, nie wywodzi się on z piłki nożnej, a szachów. Jego autorem jest fizyk i teoretyk gier losowych oraz szachista, Arpad Elo. Węgier ten w 1978 roku w swojej książce The Ratings of Chess Players: Past and Present zaproponował nowy sposób klasyfikacji. Został on przyjęty i do dziś obowiązuje w turniejach Federacji Szachowej Stanów Zjednoczonych. Z czasem system przyjął się również w innych dziedzinach. Na przykład w piłce nożnej. Krytykowany jest za nieodzwierciedlenie chociażby realnej różnicy pomiędzy zespołami w przypadku wyraźnej przewagi bramkowej czy branie pod uwagę przewidywanego wyniku meczu, opartego na klasyfikacji, która na przykład po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa dawno już może być nieaktualna.

Gareth Southgate, szkoleniowiec Anglików, po meczu z Duńczykami ma kilka powodów do zmartwień. Jego zespół przegrał w nim na własnym stadionie 0:1. Anglicy po dwóch czerwonych kartkach kończyli ten mecz w dziesiątkę i sensacja stała się faktem. Poza tym Synowie Albionu raz bezbramkowo zremisowali, również z Danią oraz trzykrotnie wygrywali – z Belgią 2:1, z Walią 3:0 oraz z Islandią 1:0. Średnio strzelają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracąc 0,4.

Stephen Kenny ma tych zmartwień jednak znacznie więcej. Jego zespół nie wygrał od listopada zeszłego roku. Ostatnio zaliczył aż trzy porażki – 0:1 z Finlandią, 0:0 po karnych ze Słowacją i 0:1 również z Finlandią. Poza tym Chłopcy w zieleni zremisowali 0:0 z Walią oraz 1:1 z Bułgarią. Średnio zdobywają ostatnio zaledwie 0,2 bramki na mecz, tracą natomiast 0,6.

Anglicy bez wątpienia są faworytami tego spotkania. Jednak grającą bardzo defensywnie Irlandia wcale nie będzie dla nich łatwym przeciwnikiem. Jeżeli stawiacie na Synów Albionu zainteresuje Was z pewnością oferta eWinnera – 1,46 za triumf gospodarzy. Jeżeli jednak, podobnie jak ja, wierzycie, że kolejny raz w starciu pomiędzy Wyspiarzami padnie remis, koniecznie stawiajcie w Fortunie. W chwili pisania tego tekstu można wygrać za taki wynik aż 401 zł!

Walia – USA 1, 2.60 ETOTO

Walia wygrywała ostatnio mecz za meczem, ulegając jedynie Anglikom. Smoki złapały świetny rytm, niezwykle konsekwentnie układając grę w defensywie i od czasu do czasu rażąc przeciwników skutecznymi kontrami. USA to zaś już zupełnie nie ten zespół, który przed 18 laty walczył na boiskach Korei i Japonii o mistrzostwo świata. Szumne zapowiedzi Amerykanów o zdobyciu czempionatu nie tylko przestały być brane na poważnie, ale też nie są już nawet wygłaszane przez ambitnych selekcjonerów. Jeżeli potęga Jankesów zostanie w najbliższym czasie odbudowana, z pewnością nie stanie się to do następnego mundialu.

Czwartek, 12 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Walia
USA
pokaż statystyki
Walia
zprpp
USA
rzzpr
Ostatnia aktualizacja: ---
Czwartek, 12 Listopada 2020
20:45 Walia
USA

Obie reprezentacje miały spotkać się już 30 marca 2020 roku. Wtedy jednak ze względu na pandemię koronawirusa spotkanie zostało odwołane. Dziś pojawiła się szansa na realizację tego starcia.

USA wygrywało w ostatnich 4 z 5 meczów. Amerykanie pokonali 1:0 Kostarykę, 4:0 i 7:0 Kubę oraz 4:1 Kanadę. Z tą ostatnią też jednak przegrali, 0:2 na wyjeździe. Średnio Jankesi zdobywają ostatnio 3,2 bramki na mecz, tracąc tylko 0,6. Tyle, że ich rywale są nieporównywalnie słabsi niż ci, z którymi przyszło się mierzyć ostatnio Walijczykom.

Ryan Giggs nie bryluje już wprawdzie na boisku, wciąż jednak pełni w reprezentacji bardzo ważną rolę – tym razem selekcjonera. I sprawuje się w tej funkcji naprawdę dobrze. Ostatnio poprowadził swój zespół do trzech zwycięstw – z Bułgarią 1:0 u siebie oraz 1:0 na wyjeździe oraz z Finlandią, również 1:0. Poza tym Walijczycy zremisowali 0:0 z Irlandią 0:0 oraz przegrali 0:3 z Anglią. Średnio strzelają ostatnio 0,6 bramek na mecz, tracąc przeciętnie tyle samo.

ZWROT NA START DO 155 PLN Z KODEM ZAKLADY W EWINNER!

229 zł można zgarnąć za zwycięstwo Walijczyków w ofercie ETOTO. I to naprawdę dobra oferta. Amerykanie oczywiście nawet mimo utraty dyspozycji sprzed kilku czy kilkunastu lat wciąż są bardzo groźnym przeciwnikiem dla każdego, ale w chwili obecnej to piłkarze z Wysp Brytyjskich zdają się prezentować lepiej. Poza tym mają też atut własnego boiska i… Ryana Giggsa. Legendarny piłkarz powoli staje się legendarnym szkoleniowcem, konsekwentnie prowadząc swój zespół do kolejnych zwycięstw. Poza Garethem Balem, który nie pojawi się w wyjściowym składzie, w reprezentacji Walii brak może gwiazd na miarę Giggsa. Tyle, że o sile zespołu stanowi właśnie równy, solidny poziom. Nawet słabsza dyspozycja jednego zawodnika nie przesądza o sile drużyny, bo zaraz może go zastąpić ktoś inny. Walia to zespół mocny taktycznie, a przez to nieuzależniony tak od zdarzeń losowych. I dlatego właśnie w tym spotkaniu stawiam na Smoki. Z całym szacunkiem dla klasy trenerskiej Gregga Berhaltera – w tym meczu prawdopodobnie będzie musiał uznać wyższość rywala z Wysp.

Inna sprawa, że selekcjoner Walii ma poważne kłopoty z prawem. Giggs kolejny raz pokazał, że w życiu codziennym nie zbliża się do klasy, jaką prezentuje na boisku. Wpłynęło to również na kursy dotyczące meczu – przed aresztowaniem i wypuszczeniem selekcjonera za kaucją można było zarobić za triumf Walijczyków mniej. Moim zdaniem na samym wyniku meczu raczej wybryk trenera nie zaważy, chociaż jeżeli zarzuty się potwierdzą, a jest to bardzo prawdopodobne, może to być początek wizerunkowego upadku i nawet zwolnienia Giggsa z posady.

 

Reprezentacje grają towarzysko, a my walczymy o 277 zł za triumf Turcji!

Reprezentacje narodowe po wprowadzeniu do kalendarza Ligi Narodów UEFA zdecydowanie rzadziej rozgrywają spotkania bez stawki. Po zagęszczeniu grafików przez przerwę spowodowaną pandemią koronawirusa niemal cały piłkarski świat na rok musiał zapomnieć o tej formule rozgrywek. Niektóre z reprezentacji rozegrały swoje ostatnie mecze towarzyskie w połowie listopada zeszłego roku. Chociaż zanim jeszcze powstała Liga Narodów, wielu szkoleniowców i zawodników, a nawet kibiców narzekało na zbyt dużo spotkań bez stawki (tak naprawdę słusznie), teraz tendencja się odwraca. Selekcjonerzy chcieliby sprawdzić drugi garnitur zawodników w starciach bez presji. Taką okazję będą mieli właśnie dziś. Swoich rezerwowych (i kilku wspomagających ich zawodników z podstawowego składu) sprawdzą między innymi Włosi mierzący się z Estonią oraz Francuzi grający z Finlandią. W tym pierwszym meczu piłkarze z półwyspu Apenińskiego są murowanymi faworytami. Estończycy nie powinni mieć we Włoszech nic do powiedzenia, nawet jeżeli gospodarze zagrają nie drugim, a trzecim czy nawet czwartym składem. Szanse Finów ocenia się na nieznacznie wyższe, ale to wciąż Francuzi są zdecydowanym numerem 1. Finlandia przy otwartej grze może pozwolić sobie co najwyżej na bramkę honorową – tak przynajmniej wynika ze wskazań bukmacherów. Najciekawszy mecz zostanie rozegrany w Turcji. Tam gospodarze zmierzą się z Chorwacją. Nieznacznymi faworytami są piłkarze z Bałkanów, ale i Turcy mają swoje szanse na triumf. Za ich zwycięstwo można zresztą w Fortunie zarobić aż 277 zł! Chociaż więc Święto Niepodległości spędzimy z piłką towarzyską, emocji bukmacherskich zdecydowanie nie zabraknie!

Włochy – Estonia 1, 1.09 ETOTO

Roberto Mancini postanowił dać w tym spotkaniu szanse mniej ogranym w rozgrywkach międzynarodowych zawodnikom. Na boisku pojawi się więc między innymi Palmieri, Di Lorenzo, Gagliardini, Tonali, Grifo czy Lasagna. W składzie Estonii zobaczymy zaś mieszankę młodości z doświadczeniem – obok ogranego w Europie Konstantina Vassiljeva poawi się chociażby 18-letni Karl Hein.

Środa, 11 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Włochy
Estonia
pokaż statystyki
Włochy
przpr
Estonia
rrppz
Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 o godz. 19:14:56
1.10
etoto
11.50
sts
37.00
efortuna
Środa, 11 Listopada 2020
20:45 Włochy
Estonia

W dwóch ostatnich spotkaniach bezpośrednich pomiędzy tymi drużynami dwukrotnie górą byli Włosi. We wrześniu 2010 zwyciężyli wprawdzie tylko 2:1, ale już w czerwcu 2011 3:0. Było to jednak na tyle dawno, że niemal żaden z zawodników grających w tamtych spotkaniach nie jest już brany pod uwagę przy ustalaniu składów.

Włosi nie mają ostatnio zbyt dobrej passy. W pięciu ostatnich meczach zwyciężali tylko dwukrotnie – towarzysko z Mołdawią 6:0 oraz w Lidze Narodów 1:0 z Holandią. Poza tym w tych samych rozgrywkach remisowali aż trzykrotnie – 1:1 z Bośnią i Hercegowiną, 1:1 z Holandią oraz 0:0 z Polską. Średnio zdobywają ostatnio 1,8 bramki, tracąc jednak tylko 0,4.

ZWROT NA START DO 155 PLN Z KODEM ZAKLADY W EWINNER!

Estonia nie wygrała meczu na arenie międzynarodowej już od ponad roku. Ostatnio Karel Voolaid prowadził swój zespół do trzech porażek – z Litwą 1:3 oraz 0:2 z Armenią i 0:1 z Gruzją. Poza tym Estończykom udało się zremisować 1:1 z Armenią oraz 3:3 z Północną Macedonią. Średnio strzelają oni ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie 2.

Różnica pomiędzy Włochami a Estonią to nie jedna klasa, a co najmniej dwie. Włosi to jeden z najlepszych zespołów na świecie, a Estończycy z trudem remisują z reprezentacjami dopiero co budowanymi z półamatorsko grających zawodników. Nie widzę możliwości, by byli oni w stanie postawić się podopiecznym Manciniego. ETOTO proponuje za triumf Włochów 1.09 i jest to uczciwy kurs. Nieprzydatny może jako osobny typ, ale pomocny przy uzupełnieniu kuponu.

Francja – Finlandia 1, 1.18 STS

Francja podchodzi do tego spotkania bardzo poważnie. Na boisku pojawią się między innymi Griezmann, Thuram, Giroud, Sissoko czy Dubois. Didier Deschamps stawia więc na zawodników z najwyższej półki wymieszanych z zawodnikami aspirującymi do znalezienia się w pierwszym zespole. Finowie po kilku latach niezłej gry na arenie międzynarodowej przechodzą gorszy okres. Dość powiedzieć, że jednym z najlepszych piłkarzy drużyny może być Teemu Pukki – zawodnik solidny, ale występujący na co dzień w niższej klasie rozgrywkowej w Anglii.

Środa, 11 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:10 Francja
Finlandia
pokaż statystyki
Francja
pzzzr
Finlandia
zrzpz
Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 o godz. 19:14:58
1.20
totalbet
7.50
etoto
19.50
efortuna
Środa, 11 Listopada 2020
21:10 Francja
Finlandia

Francja pokonała w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata Finów dwukrotnie – we wrześniu 2012 oraz w październiku 2013. Za pierwszym razem w Finlandii było to skromne 1:0, za drugim już 3:0. Tyle, że to dość odległa historia i niewielu gra już w obu kadrach zawodników pamiętających tamte spotkania.

Didier Deschamps może mieć ostatnio powody do zadowolenia. Jego zespół w ostatnich 5 spotkaniach tylko raz zremisował – 0:0 z Portugalią. Poza tym wygrywał z mocną Chorwacją 4:2, z Ukrainą aż 7:1, drugi raz z Chorwacją 2:1 oraz ze Szwecją 1:0. Średnio Francuzi zdobywają ostatnio 2,8 bramki, tracąc tylko 1.

Finowie pod wodzą Markku Kanervy radzą sobie ostatnio przeciętnie. Trzykrotnie wprawdzie wygrywali – na wyjeździe z Irlandią 1:0, z Bułgarią 2:0 oraz 1:0 również z Irlandią (tyle, że u siebie). Poza tym jednak odnieśli dwie bolesne przegrane – 1:5 z Polską oraz 0:1 z Walią. Średnio Skandynawowie strzelają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc przeciętnie 0,4.

ODBIERZ NAWET 1200 PLN BONUSU W STS!

Nie wydaje mi się, by Finowie mogli strzelić więcej niż bramkę honorową. I to jedynie wtedy, gdy Francuzi prowadzić będą bardzo otwartą grę. 1.18, które proponuje STS to oczywiście niedużo, ale ciężko oczekiwać, by przy takiej różnicy klas bukmacher zaproponował inną stawkę. Tak jak w poprzednim przypadku – Francja – Finlandia to dobry typ na uzupełnienie kuponu.

Turcja – Chorwacja 1, 3.15 Fortuna

To zdecydowanie najbardziej ciekawe spotkanie z tego zestawienia. Obstawiam, że może się okazać nawet najbardziej zaciętym meczem ze wszystkich rozgrywanych dziś starć międzynarodowych. Turcja to zespół młody, ambitny, chcący dopiero pokazać światu, że potrafią grać szybką, poukładaną taktycznie piłkę.

Środa, 11 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
18:45 Turcja
Chorwacja
pokaż statystyki
Turcja
zrrzr
Chorwacja
pzpzr
Ostatnia aktualizacja: 11.11.2020 o godz. 16:09:44
3.15
efortuna
3.25
totalbet
2.55
etoto
Środa, 11 Listopada 2020
18:45 Turcja
Chorwacja

Senol Gunes nie ma ostatnio szczęścia. Jego drużyna ostatnim razem zwyciężyła w listopadzie 2019 i to z tak słabym przeciwnikiem jak Andora. W pięciu ostatnich spotkaniach Turcja przegrała raz – z Węgrami 0:1 we wrześniu 2020. Po tym meczu przytrafiła się jej seria aż 4 z rzędu (!) remisów; z Serbią 0:0, z Niemcami 3:3, z Rosją 1:1 oraz znowu z Serbią 2:2. Warto jednak odnotować, że jej rywale zdecydowanie nie należeli do słabeuszy. Średnio Turcy strzelają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracąc 1,4.

Bardziej doświadczony jest pierwszy zespół Turcji? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Chorwacja pozostaje jednym z najbardziej walecznych zespołów na arenie międzynarodowej, ale opiera swoją grę na bardzo doświadczonych, świetnych technicznie zawodników. Mowa tu oczywiście o najlepszym piłkarzu świata roku 2018, Luce Modriciu oraz Ivanie Perisiciu. Ten pierwszy regularnie gra w Realu Madryt, drugi w Interze Mediolan. Turcja nie ma w swoich szeregach takich sław. Wśród doświadczonych zawodników prym wiedzie 35-letni napastnik Burak Yilmaz, wspierają go jednak młodzi i spragnieni sukcesów młodsi i nie tak ograni w Europie Cahanoglu, Kabak czy 19-letni Kokcu. W chwili obecnej nie wiadomo, kto z nich pojawi się w pierwszym składzie, ale można się spodziewać, że selekcjonerzy obu zespołów nie zlekceważą rywali i wystawią przynajmniej kilku zawodników z tych, którzy prezentują się w chwili obecnej najlepiej.

Chorwaci przeplatają ostatnio zwycięstwa z porażkami. Zlatko Dalić prowadził swój zespół do 3 porażek – z Portugalią 1:4, z Francją 2:4 na wyjeździe oraz 1:2 na własnym boisku. Udało mu się tez jednak dwukrotnie zwyciężyć – ze Szwecją 2:1 oraz Szwajcarią 2:1. W tym przypadku rywali reprezentacji Chorwacji również ciężko zaliczyć do przeciętniaków. Średnio drużyna Zlatko Dalicia strzela ostatnio 1,6 bramki na mecz, tracąc jednak aż 2,4.

Dziś eWinner za zwycięstwo Chorwatów proponuje 2.45 i to naprawdę dobra oferta. Tyle, że według mnie górą w tym pojedynku będą ambitni Turcy. Luka Modrić nie powiedział jeszcze w światowej piłce ostatniego słowa, ale jeżeli nawet pojawi się dziś na boisku, raczej nie będzie miał wystarczająco dużo motywacji, by pociągnąć swój zespół do zwycięstwa. Chorwacja to zespół syty – swój pazur mogą pokazać w meczach o stawkę. W takim spotkaniu jak to więcej do udowodnienia będą mieli Turcy i dlatego to na nich stawiam. A, że dzięki ofercie Fortuny można za ich triumf wzbogacić się aż o 277 zł… żal nie skorzystać!

20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

Wyrównane pojedynki w PKO Ekstraklasie. Gramy o 290 zł!

W meczach PKO rozgrywanych dziś nie zmierzą się może drużyny z najwyższej półki, ale za to spotkania zapowiadają się na niezwykle wyrównane. Zresztą rewelacyjna postawa Rakowa Częstochowa – zespołu może bardzo równego, ale nietypowanego przed sezonem niemal przez nikogo do zajmowania na tym etapie rozgrywek pierwszego miejsca w tabeli, pokazuje, że również polska liga może zaskakiwać. I, co szczególnie ważne z naszego punktu widzenia – dzięki temu jesteśmy w stanie również wiele zarobić na kursach bukmacherów nieprzewidujących takiego obrotu sytuacji. Dziś może Raków Częstochowa nie gra (zmierzy się w niedzielę z Wisłą), ale do obstawienia czekają nas bardzo atrakcyjne z bukmacherskiego punktu widzenia starcia pomiędzy Cracovią i Jagiellonią oraz Stalą Mielec i Wartą Poznań. W tym pierwszym meczu minimalnym faworytem jest Cracovia. Na jej zwycięstwie można zarobić jednak wciąż około 200 zł (kurs wciąż się waha). Jagiellonia przegrała jednak ostatnio większość spotkań. Co więcej, niemal nie zdobywa bramek. W drugim z ciekawych spotkań zmierzą się outsiderzy tegorocznych rozgrywek –Stal Mielec i Warta Poznań. Oba zespoły dopiero aspirują do miana ligowych średniaków, na razie radząc sobie w najlepszym wypadku przeciętnie. W tym meczu najwięcej można wygrać za remis – Fortuna za podział punktów proponuje aż 290 zł. I to jest oferta, którą zdecydowanie warto się zainteresować. A być może nawet na jednym kuponie obstawić dwa wyniki? W zależności od bukmachera mogłaby to być wygrana rzędu 500, 600 zł czy nawet niemal 700 zł.

KS Cracovia – Jagiellonia Białystok 1, 2.30 ETOTO

Cracovia osiągnęła w ostatnim czasie jeden znaczący sukces – w Superpucharze Polski pokonała po niezwykle zaciętym meczu i przyprawiającym kibiców o zawał serca do ostatniej „jedenastki” konkursie rzutów karnych Legię Warszawa. Poza tym jednak radzi sobie w nowym sezonie ligowym zaskakująco słabo. Do tej pory zgromadziła jedynie 11 punktów, co wystarcza jej do zajmowania tylko 8. pozycji. W 8 meczach podopieczni Michała Probierza odnieśli zaledwie 2 zwycięstwa, 5 razy zremisowali i 1 raz przegrali. Bilans bramkowy Pasów to natomiast niezłe jak na to miejsce w tabeli 11:11. Jaga plasuje się wyżej – na 8. pozycji. Zespół Zająca ma jednak bardzo duży problem ze zdobywaniem bramek – mimo 3 wygranych, 2 remisów i 3 przegranych zdobyli oni ich do tej pory jedynie 8, a stracili 10. Zebrali w sumie 11 punktów.

Sobota, 07 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
17:30 Cracovia
Jagiellonia
pokaż statystyki
Cracovia
rzppp
Jagiellonia
pzrzz
Ostatnia aktualizacja: 07.11.2020 o godz. 16:26:26
2.35
etoto
3.45
etoto
3.50
betclic
Sobota, 07 Listopada 2020
17:30 Cracovia
Jagiellonia

Jagiellonia Białystok wygrywała w ostatnich trzech starciach z Cracovią. W październiku 2019 na własnym boisku 3:2, w maju 2020 na wyjeździe 1:0 oraz w czerwcu 2020, również na wyjeździe, 2:1. Średnio w spotkaniach pomiędzy tymi drużynami padają ostatnio trzy bramki. Warto jednak pamiętać, że od tamtego czasu w Jagiellonii zmienił się szkoleniowiec – wówczas zawodników z Białegostoku prowadził Ivaylo Petev Bogdanov, a teraz jest to Bogdan Zając.

Bogdan Zając pracował kiedyś w Cracovii? Jeżeli tak myślicie to mylicie się. Michał Probierz w latach 2014-2017 był za to szkoleniowcem Jagiellonii Białystok.

Cracovia w ostatnich pięciu meczach odniosła dwa zwycięstwa, w lidze z Piastem Gliwice 1:0 oraz po rzutach karnych z Legią Warszawa w Superpucharze Polski. Śląsk Wrocław z kolei wygrał z zawodnikami z Krakowa 3:1. Poza tym zespół Michała Probierza  zremisował z Lechem Poznań 1:1 oraz z Rakowem Częstochowa. Średnio drużyna strzela ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc 1,2.

Jagiellonia Białystok wygrała ostatnio dwukrotnie, z Lechem Poznań 2:1 oraz z Piastem Gliwice 1:0. Przegrała natomiast aż trzykrotnie – 0:3 z Pogonią Szczecin, 0:1 z ze Śląskiem Wrocław oraz 0:1 z Zagłębiem Lubin. Jaga strzela ostatnio średnio 0,6 bramek na mecz, tracąc aż 1,2.

Jaga może plasuje się w tabeli na wyższej pozycji, ale jej obecna forma pozostawia wiele do życzeń. Kibiców zespołu z Białegostoku szczególnie może niepokoić strzelecka niemoc piłkarzy ustawionych z przodu. Cracovia zdobyła może do tej pory zaledwie 6 punktów, ale zdaje się zdaje się powoli odzyskiwać właściwy rytm gry. Znacznie lepiej spisuje się też w ofensywie. Dlatego w tym starciu najbardziej interesuje mnie oferta ETOTO – 2.30 za triumf Pasów na własnym stadionie to naprawdę korzystny dla obstawiającego typ. ForBET za zwycięstwo Jagi proponuje wprawdzie aż 3.60, ale moim zdaniem piłkarze z Białegostoku w swojej obecnej dyspozycji nie są w stanie zagrozić zmotywowanej Cracovii. Szczególnie zważywszy na fakt, że ta rozgrywa mecz na własnym stadionie.

PGE FKS Stal Mielec – Warta Poznań 0, 3.30 Fortuna

Zarówno Warta jak i Stal nie radzą sobie w lidze najlepiej. Zważywszy na zmianę formuły rozgrywek nie są może kandydatami do spadku, ale już do zajęcia jednego z ostatnich miejsc w tabeli z pewnością tak. Warta zgromadziła do tej pory 7 punktów. Daje jej to 12. pozycję. Piłkarze z Poznania wyprzedzają Cracovię, a plasują się tuż za Wisłą Płock. W zajęciu lepszego miejsca nie pomaga im słaby bilans bramkowy – 5:9. Stal Mielec legitymuje się jeszcze gorszym – 8:19. Podopieczni Dariusza Skrzypczaka zdobyli do tej pory jedynie 5 punktów w 8 meczach (odnieśli aż 5 porażek), co pozwala im na zajęcie pozycji nr 14 – za Cracovią, a przed TS Podbeskidziem Bielsko-Biała. Spotkanie w Mielcu będzie więc starciem dwóch outsiderów.

Sobota, 07 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
15:00 PGE FKS Stal Mielec
Warta Poznań
pokaż statystyki
PGE FKS Stal Mielec
Warta Poznań
Ostatnia aktualizacja: 07.11.2020 o godz. 13:22:32
2.85
efortuna
3.32
efortuna
2.90
etoto
Sobota, 07 Listopada 2020
15:00 PGE FKS Stal Mielec
Warta Poznań

W ostatnich trzech pojedynkach sukces zawsze odnosiła Stal. Mielczanie wygrywali jeszcze w listopadzie 2018 na własnym boisku 2:0, w lipcu 2019, również u siebie, 2:1 i w listopadzie 2019 w Poznaniu 2:0. Wówczas jedna z bramek padła tuż po rozpoczęciu spotkania – w 9. minucie do siatki trafił Mateusz Mak (dalej grający w klubie, nie tak dawno wbił nawet dwie bramki Piastowi), a druga na sam koniec – w 95. minucie wynik ustalił z kolei Andreja Prokić (również dalej w drużynie).

PROSTE WARUNKI I 2050 PLN NA START W FORBET Z KODEM ZAKLADY!

Stal Mielec przegrała ostatnio cztery spotkania, z Rakowem Częstochowa 1:2, z Wisłą Kraków 0:6, z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1 oraz z Lechią Gdańsk 2:4. Wygrała tylko z Piastem Gliwice 3:2. Średnio zdobywa ostatnio 1,2 bramki, tracąc aż 3.

Warta Poznań też nie radzi sobie najlepiej – w ostatnim czasie przegrała z Legią Warszawa 0:3 oraz z Górnikiem Zabrze 0:1. Wygrała natomiast w Pucharze Polski z Sokołem Ostródą 3:1 oraz w Ekstraklasie 2:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała i z Wisłą Płock 3:1. Średnio podopieczni Piotra Tworka strzelają ostatnio 1,6 bramek na mecz, tracąc 1,4.

Zarówno Stal jak i Warta nie mają za sobą udanego początku sezonu. Stal wydaje się aktualnie trochę gorzej, ale ma przewagę własnego boiska. Poza tym dotychczas to Mielczanie wychodzili zwycięsko ze starć z rywalami z Poznania. Dlatego w tym meczu bardzo prawdopodobnym wynikiem zdaje się być remis. A, że Fortuna proponuje za niego aż 290 zł, aż żal nie włączyć tego meczu do choć jednego kuponu.

 

LM: Lewandowski walczy o wyprzedzenia Raula, a my gramy o 339 zł!

3 bramki – tylko tyle potrzebuje Robert Lewandowski, by zrównać się w klasyfikacji strzelców wszech czasów Ligi Mistrzów z legendarnym Raulem Gonzalezem Blanco. Napastnik Realu Madryt zdobył w czasie swoje kariery zawodniczej 71 bramek w 142 meczach. Robert Lewandowski ma ich już 68 w zaledwie 92 i jest na najlepszej drodze, by zrównać się z hiszpańskim snajperem. Być może już dziś w czasie pojedynku Bayernu z Red Bull Salzburg. To jednak nie koniec wtorkowych emocji w Lidze Mistrzów. W Portugalii zmierzą się FC Porto i Olympique Marsylia. Chociaż faworytem są gospodarze, może im wcale nie być tak łatwo znaleźć sposób na Francuzów. Poza tym w dzisiejszym grafiku mamy również na rozkładzie pojedynek absolutnej sensacji sezonu z jednym klubowych legend. Duński Midtjylland, któremu nikt nie dawał większych szans na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów stara się podjąć walkę z najsilniejszymi zespołami na kontynencie. Na razie nie do końca mu się to udaje, ale to wciąż zespół z dużym potencjałem. W przypadku jego zwycięstwa można w ofercie STS wzbogacić się aż o 339 zł!

FC Red Bull Salzburg – Bayern Monachium 2, 1.43 ETOTO

Bayern Monachium przewodzi swojej grupie. Do tej pory zdobył 6 punktów. Bilans bramkowy zespołu Roberta Lewandowskiego to zaś 6:1. Bawarczycy nie są na swojej pozycji zagrożeni więc nawet w przypadku porażki. Tyle, że ciężko przypuszczać, by ostatni w tabeli RB Salzburg, który zdobył do tej pory zaledwie punkt, tracąc przy tym 5 goli i strzelając 4, był w stanie przeciwstawić się takiej potędze.

Wtorek, 03 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Red Bull Salzburg
Bayern Munchen
pokaż statystyki
Red Bull Salzburg
zzzzz
Bayern Munchen
Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 o godz. 20:43:27
7.70
sts
6.15
ewinner
1.42
etoto
Wtorek, 03 Listopada 2020
21:00 Red Bull Salzburg
Bayern Munchen

Ostatnim razem obie drużyny mierzyły się w spotkaniu towarzyskim jeszcze w styczniu 2014 roku. Wówczas bramki dla Salzburga zdobywali Robert Żulj, Jonathan Soriano i Sadio Mane. Mecz zzakończył się rezultatem 3:0 dla Austriaków. I chociaż w pierwszym składzie Monachijczyków występowały wtedy takie sławy jak Muller, Boateng, Alaba czy Neuer, w ciągu 6 lat Bayern zaczął grać zupełnie inną piłkę.

Lionel Messi i Cristiano Ronaldo zdobyli łącznie w Lidze Mistrzów ponad 250 bramek? Jeżeli tak uważacie to mylicie się. Do tej pory łącznie mają ich zdobytych 247. Zapewne niedługo dobiją więc do 250. CR7 strzelił ich 130 w 170 meczach, natomiast argentyński wirtuoz 117 w 145. Robert Lewandowski ma ich koncie „tylko” 68, ale też występował w LM znacznie rzadziej – 92 razy.

Bayern nie przegrał od końca września. W ostatnich pięciu meczach wygrywał w Lidze Mistrzów z Atletico Madryt 4:0 i z Lokomotivem Moskwa 2:1. Poza tym w lidze pokonał 1 FC Koln 2:1, Eintracht Frankfurt 5:0 oraz Arminię Bielefeld 4:1. Średnio podopieczni Hansa Dietera-Flicka zdobywają ostatnio 3,4 bramki, tracąc przeciętnie 0,6.

Jesse Marsch, szkoleniowiec zespołu z Austrii, nie może być do końca zadowolony z postawy swojego zespołu w Lidze Mistrzów. Chociaż Salzburg dzielnie odpierał ataki rywali, w Madrycie minimalnie przegrał z Atletico 2:3, u siebie tylko zremisował z Lokomotivem Moskwa 2:2. W austriackiej Bundeslidze natomiast wygrywał z Austrią Wiedeń 2:0 oraz WSG Swarovski Tyrol 5:0, dokładając do tego triumf w pucharze – 3:0 z SKN St. Polten. Średnio zespół zdobywa ostatnio 2,8 bramki, tracąc jedynie 0,8.

Chociaż Red Bull Salzburg w rodzimej lidze dzieli i rządzi, na walkę z największymi gigantami europejskiego futbolu jest dla niego jeszcze trochę za wcześnie. Dlatego bez chwili zastanowienia stawiam w tym spotkaniu na Bayern. 1.43 od ETOTO za triumf zespołu, który nie pamięta, kiedy ostatni raz przegrał w europejskich pucharach to naprawdę dobra oferta. Bardziej jednak od wyniku meczu zastanawia mnie rezultat wirtualnej rywalizacji Roberta Lewandowskiego i Raula.

FC Porto – Olympique Marsylia 1, 1.97 TOTALbet

FC Porto zgromadziło do tej pory w grupie 3 punkty (bilans 3:3), ustępując jedynie Manchesterowi City i minimalnie wyprzedzając Olympiacos. Olympique Marsylia jest z kolei trochę niespodziewanie outsiderem – w dwóch meczach nie zdobyła nie tylko ani jednego punktu, ale nawet ani jednej bramki. Teraz zaś czeka ich niełatwe zadanie – rywalizacja ze świetnie dysponowanymi Portugalczykami na ich terenie.

Wtorek, 03 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 FC Porto
Olympique Marsylia
pokaż statystyki
FC Porto
pzzzz
Olympique Marsylia
Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 o godz. 21:01:35
2.00
etoto
3.60
sts
4.30
totalbet
Wtorek, 03 Listopada 2020
21:00 FC Porto
Olympique Marsylia

Oba zespoły mierzyły się ze sobą często, ale w już naprawdę zamierzchłych czasach. W listopadzie 2007 w Lidze Mistrzów Porto zwyciężyło 2:1, miesiąc wcześniej padł natomiast remis 1:1. W listopadzie 2003 z kolei również lepsi okazali się Portugalczycy, wygrywając 1:0.

Porto przegrywało ostatnio dwukrotnie – w lidze 2:3 z Pacos de Ferreira oraz w Lidze Mistrzów z Manchesterem City 1:3. Poza tym dwukrotnie wygrywało – w Primeira Liga z Gil Vincente 1:0 oraz w LM z Olympiacosem 2:0. Do bilansu włączyć należy również ligowy remis ze Sportingiem (2:2). Przeciętnie podopieczni znanego niegdyś zawodnika, Sergio Conceicao, strzelają ostatnio 1,6 bramki na mecz, tracąc tyle samo.

ODBIERZ NAWET 1200 PLN BONUSU W STS!

Marsylia znajduje się w kryzysie. W ostatnim czasie wygrała tylko dwa razy – we francuskiej Ligue 1 z Lorient 1:0 oraz Bordeaux, 3:1. Poza tym przegrywała w Lidze Mistrzów z Olympiacosem 0:1 oraz Manchesterem City 0:3 i zremisowała 1:1 z Olympique Lyon. Średnio podopieczni Andrei Villasa-Boasa strzelają ostatnio 1 bramkę na mecz, tracąc 1,2.

Prawdopodobieństwo 3 remisów z rzędu jest niewielkie? Jeżeli tak myślicie to oczywiście macie rację. Zdarza się ono mniej więcej raz na 120 przypadków. Marsylii „udało się” ostatnio dokonać nawet więcej – w trzech ligowych spotkaniach z rzędu uzyskała ona dokładnie taki sam wynik – 1:1. Taka sytuacja zdarza się rzadziej niż raz na 1000 przypadków! Kibice Les Phoceens mogą tylko żałować, że za to osiągnięcie nie przewidziano żadnych dodatkowych premii punktowych.

Marsylia nie ma po swojej stronie niemal żadnych argumentów. Porto dysponuje lepszym składem, jest zespołem bardziej doświadczonym w bojach na najwyższym poziomie i w ostatnim czasie zwyczajnie spisuje się znacznie lepiej. Olympique z pewnością się nie podda – to zespół waleczny i bardzo dobrze zorganizowany w obronie, ale ostatecznie raczej nie oprze się sile ofensywy Smoków. W tym spotkaniu stawiam na FC Porto, więc siłą rzeczy najbardziej interesuje mnie korzystna oferta TOTALbetu – 1.97 to całkiem niezły kurs (choć z tendencją do wahań – w chwili, kiedy to czytacie, mógł już nieznacznie wzrosnąć lub spaść).

FC Midtjylland – Ajax Amsterdam 1, 3.85 STS

Ajax Amsterdam miał w losowaniu wyjątkowego pecha. Trafił bowiem na niedawną sensację Serie A (w tym sezonie spisującą się nieco słabiej, ale wciąż bardzo groźną) – Atalantę oraz Liverpool. Anglicy pewnie przewodzą grupie z dorobkiem 6 punktów. Włosi, mając na koncie 4, plasują się na 2. pozycji, natomiast Holendrzy, uciuławszy ledwie 1 wyprzedzają tylko Midtjylland (0). To będzie pojedynek grupowych outsiderów.

Wtorek, 03 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
21:00 Midtjylland
Ajax Amsterdam
pokaż statystyki
Midtjylland
Ajax Amsterdam
Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 o godz. 20:43:35
4.55
efortuna
4.50
etoto
1.84
iforbet
Wtorek, 03 Listopada 2020
21:00 Midtjylland
Ajax Amsterdam

Duński zespół to jeszcze młodzik – został założony w 1999 roku, więc nie miał jeszcze okazji rywalizować z wieloma europejskimi potęgami, w tym Ajaxem Amsterdam.

Szkoleniowiec zespołu, Brian Priske, nie ma ostatnio wielu powodów do zadowolenia. Jego drużyna przegrała z FC Mprdsjaelland 1:4 w lidze oraz z Liverpoolem 0:2 i Atalantą 0:4 w Lidze Mistrzów. Poza tym wygrywała w Superlidze z IF Brondby 3:2 oraz z OB. 3:1. Średnio Wilki strzelają ostatnio 1,4 bramki na mecz, tracą natomiast przeciętnie aż 2,6.

ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 200 PLN + BONUS OD DEPOZYTU 100% DO 2000 PLN + 20 PLN FREEBET NA START W FORTUNIE!

Ajax Amsterdam wygrywa ostatnio tylko w lidze – z Fortuną Sittard 5:2, z Heerenveen 5:1 oraz z VVV-Venio aż 13:0. W Lidze Mistrzów natomiast jedynie zremisował z Atalantą na wyjeździe 2:2 oraz przegrał u siebie z Liverpoolem 0:1. Średnio podopieczni Erika ten Haga strzelają ostatnio niebotyczne 5 bramek (!!!) na mecz, tracą natomiast 1,2.

Godenzonen (czyli Synowie Bogów), jak nazywani są w Holandii piłkarze Ajaxu, są wyraźnymi faworytami spotkania. Siła ofensywna ich zespołu jest nieporównywalna, podobnie jak doświadczenie w europejskich pucharach. Atutem Midtylland może być tylko zaskoczenie Holendrów. Tak naprawdę prawdziwe możliwości duńskiego zespołu są bowiem zagadką. Przyciśnięty Ajax potrafi tez gubić się w obronie. Jeśli Midtylland chce wygrać, musi to wykorzystać.

Nie zrozumcie mnie źle – postawienie na Duńczyków jest ryzykowne, przyznaję. Nie odważę się powiedzieć, że Ajax na pewno przegra ten mecz. Jeżeli jednak chcecie postawić na zespół niebędący faworytem, wybierzcie Midtylland. Tym bardziej, że kurs – 3,85 od STS i wysoka wygrana w przypadku triumfu Duńczyków – aż 339 zł, zachęcają do podjęcia tego ryzyka.

milik

Starcia na szczycie w Serie A. 176 zł za triumf pewniaka!

Ten weekend przebiega pod znakiem Serie A. Nie dość, że mierzą się ze sobą jedne z najlepszych zespołów włoskiej ligi to jeszcze można dzięki temu naprawdę sporo wygrać. W Genui dojdzie do starcia derbowego, w którym Sampdoria z Bartoszem Bereszyńskim w składzie podejmie na własnym boisku Genoę. Chociaż to gospodarze są faworytami, nie zamierzają oni lekceważyć gości, którzy jeszcze w lipcu potrafili swoich dzisiejszych rywali pokonać. Napoli z kolei będzie rywalizowało z Sassuolo. Tutaj bukmacherzy zdecydowanie stawiają na gospodarzy i, prawdę mówiąc, ciężko z nimi polemizować. Dla nas jest to natomiast o tyle ciekawy pojedynek, że będziemy w nim mogli zobaczyć na boisku Piotra Zielińskiego. Nie pojawi się na nim natomiast Arkadiusza Milik, który finalizuje transfer (wg najnowszych plotek być może do… Arki Gdynia!). Arcyciekawe spotkanie szykuje się nam też w Rzymie, gdzie miejscowa Roma podejmie Fiorentinę. Klub Francka Ribery’ego i Batłomieja Drągowskiego spisuje się w ostatnim czasie naprawdę dobrze i wcale nie jest powiedziane, że mecz zakończy się zwycięstwem gospodarzy. To popołudnie po prostu trzeba spędzić z Serie A!

Sampdoria Genua – CFC Genua 1. 2.00 ETOTO

Gospodarze mają za sobą atut kadrowy – ich skład na papierze zdaje się być znacznie lepszy. Fabio Quagliarella przeżywający swoją trzecią młodość świetnie sprawdza się w ataku, a Jakub Jankto pod nieobecność Antonio Condrevy zdaje się najsilniejszym punktem drugiej linii. W obronie natomiast pewnym punktem zespołu jest Bartosz Bareszyński. Dzięki tak wyrównanemu poziomowi całego składu Sampdoria zajmuje 7. miejsce w tabeli, zgromadziwszy do tej pory 9 punktów w 5 meczach (3 zwycięstwa, 2 porażki, bilans bramkowy 10:8). Genoa plasuje się na 17. pozycji, tuż nad strefą spadkową. 1 zwycięstwo i 1 remis przy 2 porażkach dały podopiecznym Rolando Marana tylko 4 punkty (bilans bramkowy 4:9).

Niedziela, 01 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
20:45 Sampdoria Genua
Genoa CFC
pokaż statystyki
Sampdoria Genua
Genoa CFC
Ostatnia aktualizacja: 01.11.2020 o godz. 20:05:21
2.10
etoto
3.60
etoto
4.00
sts
Niedziela, 01 Listopada 2020
20:45 Sampdoria Genua
Genoa CFC

W dwóch ostatnich pojedynkach raz lepsza była Genua, a raz Sampdoria. Ten pierwszy zespół zwyciężył stosunkowo niedawno, w lipcu tego roku 2:1. Wówczas dla gospodarzy bramkę zdobył Manolo Gabbiadini, dla gości natomiast trafiali Domenico Criscito i Lukas Lerager.  Z kolei w grudniu 2019 na boisku Genoi Sampdoria zwyciężyła 1:0. Średnio w meczach obu drużyn padają ostatnio dwie bramki.

Sampdoria ma za sobą dobrą passę. W ostatnich pięciu meczach przegrała tylko raz – w lidze z Benevento 2:3. Poza tym w pucharze okazała się lepsza od Saletnitany (1:0), natomiast w lidze od Atalanty (3:1), Lazio (3:0) i Fiorentiny (2:1). Podopieczni samego Claudio Renieriego spisują się w tym sezonie świetnie, szczególnie zważywszy na to, z jakimi rywalami muszą się mierzyć. Średnio zdobywają ostatnio 2,2 bramki na mecz, tracąc 0,8.

JEŻELI PIERWSZY KUPON NIE WEJDZIE OTRZYMASZ ZWROT KASY W BETCLIC

Genoa przeplata świetne mecze fatalnymi. We wrześniu piłkarze z Genui ulegli Napoli aż 0:6, potem dali się jeszcze pokonać Interowi 0:2. Poza tym bezbramkowo zremisowali z Hellas Veroną oraz dwukrotnie zwyciężali – w lidze z Crotone aż 4:1 i w pucharze z Catanzaro 2:1. Średnio zdobywają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracąc 2.

Teoretycznie faworytem jest Sampdoria. Genua jednak, mimo bardzo nierównej w tym sezonie gry, potrafi czasem ugryźć. Szczególnie w tak ważnym spotkaniu jak mecz derbowy. Ugryzienie to jednak może oznaczać w tym przypadku co najwyżej jedną bramkę. Dlatego stawiam na Sampdorię. Zespół Bereszyńskiego jest w takim gazie, że mógłby przegrać ten mecz tylko na własne życzenie. Skoro w ETOTO można wygrać za zwycięstwo pewniaka aż 176 zł, nie ma co się długo zastanawiać – większym faworytem Sampdoria już nie będzie. Prawdopodobieństwo triumfu Genoi czy nawet remisu jest natomiast naprawdę niewielkie.
SSC Napoli – US Sassuolo 1, 1.48 ETOTO

Arkadiusz Milik najprawdopodobniej odejdzie z Napoli. Nie został nawet wpisany do protokołów i choć trenuje z drużyną, nie może na chwilę obecną rozgrywać oficjalnych meczów. Prawdopodobnie w Serie A, przynajmniej w barwach Napoli już go nie zobaczymy. W pierwszym składzie wyjdzie za to Piotr Zieliński. Polak jest jednym z silniejszych punktów zespołu i powinien poprowadzić go do zwycięstwa. Chociaż w tabeli oba zespoły zgromadziły 11 punktów, a gospodarze prowadzą tylko dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu (14:5 do 16:9), zdecydowanie więcej atutów ma po swojej stronie właśnie Napoli.

Niedziela, 01 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 SSC Napoli
US Sassuolo
pokaż statystyki
SSC Napoli
ppzpz
US Sassuolo
Ostatnia aktualizacja: 01.11.2020 o godz. 17:02:24
1.45
totalbet
5.25
etoto
7.80
betclic
Niedziela, 01 Listopada 2020
18:00 SSC Napoli
US Sassuolo

Sassuolo dawno już nie wygrało z Napoli. W marcu 2019 w ich starciu padł remis 1:1, w grudniu 2019 lepsze okazało się Napoli (2:1), podobnie jak w lipcu 2020 (2:0). Średnio w starciach obu drużyn pada ostatnio 2,3 bramki.

Napoli prowadzi Gennaro Gattuso. Legendarny zawodnik poczyna sobie na stanowisku szkoleniowca zespołu Milika i Zielińskiego naprawdę dobrze. Ostatnio przegrał dwa spotkania – z Juventusem 0:3 w lidze oraz 0:1 z AZ Alkmaar w Lidze Europy. Poza tym, również w LE wygrywał z Realem Sociedad 1:0 oraz w Serie A z Benevento 2:1 i z Atalantą 4:1. Szczególnie ten ostatni triumf z sensacją ostatniego sezonu można uznać za rewelacyjny wynik. Średnio Napoli zdobywa ostatnio 1,4 bramki, tracąc w tym czasie 1,2.

Sassuolo przegrało ostatni raz na początku lipca. Od tamtej pory zespół 2 razy zremisował – z Torino 3:3 oraz z Cagliari 1:1 oraz trzykrotnie wygrywał – ze Spezią 4:1, z Crotone również 4:1 oraz z Bologną 4:3. Warto jednak podkreślić, że to rywale nieporównywalnie słabsi niż ci, z którymi mierzyło się Napoli. Średnio Sassuolo zdobywa ostatnio 3,2 bramki, traci natomiast 1,8.

W tym meczu możemy spodziewać się przynajmniej kilku bramek. Sassuolo gra bardzo ofensywnie, a Napoli otwiera się w starciach ze słabszymi rywalami. A takim z pewnością będzie ich najbliższy przeciwnik. Mimo podobnej jak na razie postawy w lidze siła obu zespołów jest nieporównywalna. 1.48 od ETOTO to więc naprawdę dobry kurs za zwycięstwo Napoli. Jeżeli zaś interesują Was zakłady specjalne – musicie się zainteresować ofertą Betclica – szczególnie korzystne są kursy na ilość bramek w spotkaniu.

AS Roma – ACF Fiorentina 2, 4.10 Fortuna

 W tym meczu Bartłomiej Drągowski z pewnością będzie miał sporo do roboty. Roma znajduje się może na razie dopiero na 9. pozycji w lidze (8 punktów, bilans 11:10), ale wciąż dysponuje świetnymi piłkarzami, którzy na pewno nie zapomnieli tak szybko, jak gra się w piłkę. Fiorentina plasuje się na 11. miejscu (7 punktów, bilans 10:10), ale też ma chrapkę na znacznie więcej.

Niedziela, 01 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 AS Roma
ACF Fiorentina
pokaż statystyki
AS Roma
rzprr
ACF Fiorentina
Ostatnia aktualizacja: 01.11.2020 o godz. 17:02:26
1.83
etoto
4.35
etoto
4.35
efortuna
Niedziela, 01 Listopada 2020
18:00 AS Roma
ACF Fiorentina

W spotkaniach bezpośrednich padają ostatnio średnio 3 bramki. W kwietniu 2019 w Rzymie padł remis 2:2, w grudniu 2019 we Florencji Roma zwyciężyła aż 4:1, natomiast w lipcu 2020 na własnym boisku triumfowała wynikiem 2:1.

Roma przegrała ostatnio w połowie września. Ostatnio dwukrotnie zremisowała – z CSKA Sofia 0:0 w Lidze Europy oraz z Milanem 3:3 w lidze. Poza tym w europejskich pucharach zwyciężyła z Young Boys ze Szwajcarii 2:1 oraz w lidze z Benevento 5:2 oraz Udinese 1:0. Średnio zespół Paulo Fonseci zdobywa ostatnio 2,2 bramki, tracąc 1,2.

Fiorentina wygrywała ostatnio dwukrotnie – z Padovą w pucharze 2:1 oraz w lidze 3:2 z Udinese. Poza tym zremisowała 2:2 ze Spezią oraz przegrała – z Sampdorią 1:2 oraz z Interem 3:4. Średnio podopieczni Giuseppe Iachiniego strzelają ostatnio 2,2 bramki, tracąc tyle samo.

Roma to zespół bez wątpienia lepszy kadrowo, świetnie zorganizowany w defensywie i doskonale wyszkolony technicznie. Fiorentina to jednak drużyna fighterów. Franck Ribery doskonale wie, jak wygrywa się z gigantami. W tej walce to właśnie ten doświadczony ofensor może poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa. Jeżeli Bartłomiej Drągowski spisze się jako golkiper na przynajmniej 120% swojej przeciętnej dyspozycji, a to zawodnik, którego naprawdę na to stać, w Rzymie możemy być świadkiem niespodzianki. Dlatego w tym spotkaniu najbardziej interesuje mnie kurs Fortuny – 4.10 za triumf tak drapieżnego zespołu jak Fiorentina to niesamowicie atrakcyjna oferta!