PKO Ekstraklasa: Świetne kursy na mecz Wisły i Cracovii. Gramy o 262 zł!

PKO Ekstraklasa: Świetne kursy na mecz Wisły i Cracovii. Gramy o 262 zł!

Z bukmacherskiego punktu widzenia najbardziej emocjonujące wcale nie muszą być mecze na szczycie. Jednym z przykładów spotkania, na którym można zarobić naprawdę dobre pieniądze jest dzisiejszy mecz Wisły Płock i Cracovii. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli PKO Ekstraklasy, ale trzeba pamiętać, że na początku rozgrywek polskiej ligi Krakowianom odjęto aż 5 punktów. Cracovia zdaje się więc prezentować piłkarsko trochę wyższy poziom. Tyle, że Wisła rozgrywa ten mecz u siebie. I zawsze w spotkaniach z Pasami wspina się na wyżyny swoich piłkarskich umiejętności. Pamiętajcie o tym, że na portalach wybranych bukmacherów można obejrzeć mecze na żywo (streamy ze spotkań prezentują obecnie naprawdę wysoką jakość) i obstawiajcie. Niezależnie od tego, kogo typujecie na faworyta w tym spotkaniu, możecie zarobić naprawdę dużo!

Wisła Płock – Cracovia 1, 2.98 Totolotek

W tabeli Wisła zajmuje trzynaste miejsce. Piłkarze z Płocka zgromadzili do tej pory 9 punktów. Bilans bramkowy zespołu to 12:17, co nie może być dla Radosława Sobolewskiego powodem do zadowolenia. Więcej goli traci tylko Podbeskidzie i Stal Mielec, a i jeśli chodzi o ofensywę, nie jest najlepiej. Wiślacy trochę lepiej spisują się na wyjeździe. Na własnym stadionie w 4 meczach zdobyli do tej pory tylko 4 punkty (bilans bramkowy 3:5), raz wygrywając, raz remisując i raz przegrywając. Tyle, że jak to wciąż początek sezonu i wyniki te mogą wynikać chociażby z pechowego terminarza.

Piątek, 27 Listopada 2020 Gosp. Remis Goście
18:00 Wisła Płock
Cracovia
pokaż statystyki
Wisła Płock
rprpz
Cracovia
rzppp
Ostatnia aktualizacja: 27.11.2020 o godz. 17:53:42
3.15
totalbet
3.25
efortuna
2.66
efortuna
Piątek, 27 Listopada 2020
18:00 Wisła Płock
Cracovia

Pozycja w tabeli z pewnością nie odzwierciedla obecnej dyspozycji piłkarzy z Krakowa. Cracovia ma na swoim koncie wprawdzie tyle samo punktów, co Wisła – 9 i plasuje się tylko oczko w tabeli wyżej, ale na początku sezonu została ukarana 5 karnymi punktami. Pod względem czysto sportowym podopieczni Probierza zajmowaliby więc ósmą pozycję w Ekstraklasie. Bilans bramkowy zespołu również nie jest jednak najlepszy – 14:13 świadczyć może zarówno o co najwyżej przeciętnej postawie w ataku jak i nie najskuteczniejszej defensywie. Mecz wyjazdowe też nie są jak na razie mocną stroną Cracovii. Piłkarze Probierza w 4 meczach zdobyli do tej pory zaledwie 3 punkty, trzykrotnie remisując. Wyjazdowy bilans bramkowy Cracovii to 5:7.

Cracovii brak w tym sezonie przede wszystkim wyraźnego lidera w ataku. Widać to w statystykach strzeleckich – do tej pory żaden z zawodników Pasów nie zdobył więcej niż dwie bramki. Co więcej – aż dwóch z trzech „dwubramkowców” to pomocnicy – dobrze spisujący się w tym sezonie Pelle van Amersfoort i Sergiu Hanca. W tym gronie jedynie Tomas Vestenicky jest napastnikiem. Rivaldinho, Piszczek czy Alvarez spisują się na razie poniżej oczekiwań. Probierz ma więc spory dylemat, jeżeli chodzi o tę linię. Możemy spodziewać się, że w Płocku kibice będą liczyć na Pelle van Amersfoorta na lewej flance wspierającego ustawionego na szpicy Vestenickiego, tak jak to było w meczu z Legią.

Podobny problem ma zresztą Wisła – w zespole prowadzonym przez Sobolewskiego również żaden z piłkarzy nie zdobył jeszcze w tym sezonie trzech bramek. Dwie strzelili Mateusz Szwoch i Damian Rasak – pomocnicy oraz Alan Uryga – nominalny obrońca. W ostatnim spotkaniu jedynym napastnikiem był trochę rozczarowujący Airam Cabrera, ale kibice bardziej liczą na duet środkowych pomocników – Szumilasa i właśnie Szwocha. Cabrerę może zastąpić natomiast Patryk Tuszyński, który w meczu z Jagiellonią Białystok wszedł na ostatnie dwadzieścia minut i nie zagrał najgorzej. Po jego wejściu Wisła nie straciła już bramki.

W starciach Cracovii z Wisłą od lat nie brakuje emocji. Co więcej, żadna z drużyn nie wygrywa z przewagą większa niż jednobramkowa. W marcu 2019 kibice byli świadkami niezwykle emocjonującego widowiska w Płocku. Wówczas faworytem była rozgrywająca świetny sezon Cracovia. Po 49. minutach oraz bramkach Grzegorza Kuświka i Ariela Borysiuka wygrywała jednak niespodziewanie Wisła. Gospodarze oddawali więcej strzałów (13 przy 8 Cracovii), stwarzali więcej zagrożenia i przeprowadzali bardziej składne akcje ofensywne. W 58. minucie czerwoną kartkę jednak ujrzał Dźwigała. Wówczas zmotywowana nadarzającą się okazją Cracovia ruszyła do ataku. Bramki zdobywali kolejno Cabrera i Piszczek. Kiedy wydawało się, że w meczu już nic się nie wydarzy, czerwoną kartkę otrzymał Stefańczyk. Wisła grała w dziewiątkę… i w doliczonym czasie za sprawą Dominika Furmana wyszła na prowadzenie, utrzymując je do końca (chociaż w sumie spotkanie trwało niemal 100 minut!). Mecz z listopada 2019 nie obfitował w tak wiele sytuacji podbramkowych. Był to głównie pokaz umiejętności taktycznych i skutecznej defensywy – po wyrównanym spotkaniu padł bezbramkowy remis. Znacznie bardziej otwarty przebieg miało starcie z czerwca 2020. Wówczas w całym meczu padło prawie 40 strzałów. Chociaż znów faworytem była Cracovia, Wiśle udało się zaskoczyć rywala. Po bramkach Amersfoorta dla gospodarzy i Szwocha dla gości w Krakowie padł remis 1:1. Średnio w spotkaniach pomiędzy tymi drużynami pada średnio 2,3 bramki.

JEŻELI PIERWSZY KUPON NIE WEJDZIE OTRZYMASZ ZWROT KASY W BETCLIC

Wisła Płock nie ma ostatnio dobrej passy. Wygrała tylko raz – 1:0 ze Śląskiem Wrocław, w meczu rozgrywanym na własnym boisku. Poza tym raz zremisowała – z Piastem Gliwice 2:2 oraz aż trzykrotnie przegrywała – w pucharze po rzutach karnych z Pogonią Szczecin (w regulaminowym czasie gry padł remis 1:1) oraz w PKO Ekstraklasie – 2:5 z KS Cracovią i 0:3 z Rakowem Częstochowa.  Średnio podopieczni Radosława Sobolewskiego strzelają ostatnio 1,2 bramki, tracą natomiast przeciętnie 2,2.

Cracovia przegrała ostatnio raz – na własnym boisku z Legią Warszawa 0:1. Poza tym wygrywała w pucharze Polski z OKS-em Świtem Skolwin Szczecin 1:0 oraz w lidze z Jagą 3:1 oraz z Piastem Gliwice 1:0. Bilans zespołu prowadzonego przez Michała Probierza uzupełnia remis 1:1 z Lechem Poznań. Średnio Pasy zdobywają ostatnio 1,2 bramki na mecz, tracą natomiast przeciętnie tylko 0,6.

Wisła Płock nie rozegrała meczów zgodnie z terminarzem? Jeżeli tak sądzicie to macie rację. Na skutek wykrycia koronawirusa u jednego z zawodników Wisły Płock, przełożono pucharowe spotkanie z Pogonią Szczecin, zaplanowane na 3 listopada oraz ligowe starcie mające się odbyć 8 listopada z… Pogonią Szczecin. Nowym terminem meczu PKO Ekstraklasy był 19 listopada, ale i wówczas PZPN zdecydował się go przesunąć. Ostatecznie w pucharze oba zespoły spotkały się 20 listopada, zaś w lidze, jeżeli i tym razem coś nie stanie na przeszkodzie, zagrają ze sobą 2 grudnia. W oficjalnym grafiku, licząc spotkania odwołane, w ciągu ostatniego miesiąca, mecz Wisła Płock – Pogoń Szczecin widnieje aż w pięciu różnych terminach. W jedynym jak do tej pory rozegranym lepsi okazali się Portowcy. Jak będzie następnym razem, przekonamy się, oby, już na początku grudnia.

3.25 proponuje za remis w tym spotkaniu Betclic. Zważywszy na to, że w starciach Cracovii i Wisły najczęściej padał ostatnio taki wynik nie jest to może kurs, jaki byśmy sobie wymarzyli, ale prawie 300 zł to w końcu wciąż niemałe pieniądze. 2.65 to z kolei oferta Fortuny za triumf Cracovii. Całkiem dużo. O ile oczywiście wierzycie, że a snajperzy z Krakowa wreszcie się odblokują, a Pasom uda się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ja jednak uważam, że ze zwycięstwa cieszyć się będzie Wisła. Dlaczego? Cracovia nie strzela ostatnio dużo. Ma problemy z przeprowadzeniem składnych akcji w ofensywie, a czasami gubi się też w obronie. No i naprawdę fatalnie spisuje się na wyjazdach. Pięć karnych punktów nie pozostało bez wpływu na morale zespołu – euforia po triumfie w Superpucharze to już melodia przeszłości, teraz wpływ na atmosferę może mieć niska pozycja w tabeli. I nieważne, że nie do końca wynika ona z formy sportowej – konieczność przebijania się do środka stawki zawsze działa demobilizująco na zespół, który miał ambicje walczyć o najwyższe cele.

W Wiśle tak naprawdę nie stawiano sobie za cel mistrzostwa. Piłkarze z Płocka mieli ruszyć naprzód po średnio udanych zeszłym sezonie. Jak na razie większego progresu nie widać, ale Wisła nie spisuje się też poniżej oczekiwań – gra na swoim poziomie. Tyle, że zawodnicy wiedzą, że nic nie muszą, a dużo mogą. Przegrana w starciu z Cracovią dla piłkarzy z Płocka nie będzie tragedią. Dla Krakowian już tak. Poza tym Wiśle zawsze dobrze się grało z Cracovią. Szczególnie na własnym boisku. Skoro nie tak dawno potrafili zwyciężyć z będącymi wówczas murowanymi faworytami zawodnikami z Krakowa, grając w dziewiątkę, czemu nie mogliby tego zrobić teraz, kiedy ich rywale nie znajdują się w tak dobrej dyspozycji jak wówczas? Totolotek proponuje za triumf Nafciarzy 2.98 i to bardzo dobry kurs. 262 złote wygranej można zainwestować na przykład w więcej niż dwa kolejne kursy! A prawdopodobieństwo wygranej po dokładnej analizie statystyk jest naprawdę wyższe niż wskazywałyby na to kursy bukmacherów. Oczywiście możecie zaryzykować również inne typy na ten mecz – w każdym wypadku może wygrać naprawdę sporo. Ja w każdym razie stawiam na Wisłę!